Wyświetlono posty znalezione dla frazy: Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA

ubezpieczenie mieszkania - warto przez expandera?


| | Witam
| | Czy Expander pobiera jakąś prowizję od ubezpieczenia mieszkania?
| | Warto wykupić przez nich?
| | Czy może lepiej od razu w mBanku? Wyszło mi 132zł/rok za ubezpieczenie

| <ciach

| | Nie znalazłem żadnej informacji czy jest jakiś wkład własny i czy można
| | kupić na pół roku...

| Już znalazłem. 100zł. Dużo to czy mało? Nie mam żadnego porównania...
| przy takich sumach ubezpieczenia mozesz zapłacić składkę 58 zl rocznie
| (zniesiony udzial wlasny)

| Gdzie??
| Przez Expandera?
nie, przez agenta Compensy lub multiagenta mającego z tym Towarzystwem umowę



     * Amplico Life Pierwsze Amerykańsko-Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń
na Życie i Reasekuracji S.A.
     * UNIQA Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A.
     * Towarzystwo Ubezpieczeniowe Allianz Polska S.A.
     * Towarzystwo Ubezpieczeniowe Allianz Życie Polska S.A.
     * Towarzystwo Ubezpieczeń COMPENSA S.A.
     * Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji CIGNA STU S.A.

Więc chyba nie będzie problemów.
Tylko pytanie dla tych którzy z Expandera korzystali - jest taniej niż
próbując samemu?
Wiem że przy kredytach mieszkaniowych przeważnie przez expandera jest
taniej. Nie mam pojęcia jak to wygląda z ubezpieczeniami.

Pozdrawiam
Marcin Lubojański

 » 

ubezpieczenie mieszkania - warto przez expandera?


| | Witam
| | Czy Expander pobiera jakąś prowizję od ubezpieczenia mieszkania?
| | Warto wykupić przez nich?
| | Czy może lepiej od razu w mBanku? Wyszło mi 132zł/rok za ubezpieczenie

| | <ciach

| | Nie znalazłem żadnej informacji czy jest jakiś wkład własny i czy
można
| | kupić na pół roku...

| | Już znalazłem. 100zł. Dużo to czy mało? Nie mam żadnego porównania...

| | przy takich sumach ubezpieczenia mozesz zapłacić składkę 58 zl rocznie
| | (zniesiony udzial wlasny)

| Gdzie??
| Przez Expandera?

| nie, przez agenta Compensy lub multiagenta mającego z tym Towarzystwem
umowę

     * Amplico Life Pierwsze Amerykańsko-Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń
na Życie i Reasekuracji S.A.
     * UNIQA Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A.
     * Towarzystwo Ubezpieczeniowe Allianz Polska S.A.
     * Towarzystwo Ubezpieczeniowe Allianz Życie Polska S.A.
     * Towarzystwo Ubezpieczeń COMPENSA S.A.
     * Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji CIGNA STU S.A.

Więc chyba nie będzie problemów.
Tylko pytanie dla tych którzy z Expandera korzystali - jest taniej niż
próbując samemu?
Wiem że przy kredytach mieszkaniowych przeważnie przez expandera jest
taniej. Nie mam pojęcia jak to wygląda z ubezpieczeniami.

Pozdrawiam
Marcin Lubojański


a może po prostu zapytałbyś ich?

pozdrawiam
Agnieszka

PL->EN tytuł pracy



| WARTA S.A."

Zostawiłbyś "TUiR"? Ja miałabym opory.


Ja bym nie miał, nawet żeby TUiR wprowadzić (w oryginale nie było). Pełna
nazwa firmy to Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta S.A., w
skróconej formie (bardziej strawnej dla nieumiejącego czytać po polsku):
TUiR Warta S.A. Ta nazwa jest jednoznaczna i doprowadzi czytelnika bez
problemu do informacji o firmie. Dodane wcześniej "an insurance company"
przekazuje natomiast informację, że jest to towarzystwo ubezpieczeniowe,
która to informacja jest dostępna bezpośrednio z poziomu tytułu wyjściowego
dla czytelnika polskiego.

Ale są różne szkoły.

szukam dobrze platnej pracy

charakter obojetny mam 27 lat


hm... podobno jest jedno wolne miejsce w Towarzystwie Ubezpieczeń i
Reasekuracji WARTA SA.

Prezes Zarządu.

pasi?

tylko szybko, bo podobno dużo chętnych... i chyba nieźle płacą.

 » 

Puste Strachy i Gozby TUiR WARTA SA!

-------------------------------------------------------------
Re: Puste Strachy i Gozby TUiR WARTA SA!
-------------------------------------------------------------
Pismem z dnia 3 lipca 1996 # BUIV/1113/III - ms/96/208
WARTA SA odgraza sie, cytuje:

--------------------------forwarded message

".......................................w sieci Internet
zamieszczony zostal ostatnio tekst opisujacy przypadek
Pani zachorowania w sposob nieprawdziwy, szkalujacy dobre
imie naszego Towarzystwa.

...............................forma jak i tresc tekstu nie
ma zadnego wplywu na zajete przez nas stanowisko, natomiast
w stosunku do autora skorzystamy z przyslugujacych nam praw
do stosownego zadoscuczynienia.

Z powazaniem

Towarzystwo Ubezpieczen i Reasekuracji
"WARTA" S.A.
CENTRALA
Biuro Ubezpieczen Rolnych,
Mieszkaniowych i Osobowych

DYREKTOR BIURA
mgr Alicja Zalewska-Beta

Z-CA DYREKTORA BIURA
Alicja Stosio

-----------------------end of the message
===---
-------------------------------------------------------------
Anti-WARTA Campaign Limited..... * United States of America *
TUiR WARTA SA Insurance Company * W a r s a w - P O L A N D *

URL:..............http://members.tripod.com/~krokos/WARTA.HTM
URL:...........http://www.hum.auc.dk/~trekan/mirror/WARTA.HTM
[ I will never buy again any Insurance from  TUiR  WARTA SA ]
Celebrating a Second (2nd) Anniversary of Anti-WARTA Campaign
Copyright (c) 1996-1998 Anti-WARTA Ltd.,  All rights reserved
-------------------------------------------------------------

ubezpieczenie OC Warta Zgorzelec w niedziel

Hej, to znowu ja:)
Znalazlem cos takiego:

Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A. - Filia
Ulica   Kościuszki 31a
Kod i miasto    59-900  Zgorzelec
Województwo    dolnośląskie
Powiat  zgorzelecki
Przedstawiciel  Edward Kawalec
Telefon         (75)7752638 7717959
Fax     (75)7752638

Daj znac, czy cos zalatwiles.
Pozdrawiam
Piotrek, Zgorzelec

ubezpieczenie OC Warta Zgorzelec w niedziel

no tak dzięki ale to ma być w niedzielę.....

Hej, to znowu ja:)
Znalazlem cos takiego:

Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A. - Filia
Ulica Kościuszki 31a
Kod i miasto 59-900  Zgorzelec
Województwo dolnośląskie
Powiat zgorzelecki
Przedstawiciel Edward Kawalec
Telefon (75)7752638 7717959
Fax (75)7752638

Daj znac, czy cos zalatwiles.
Pozdrawiam
Piotrek, Zgorzelec


1

Na Podkarpaciu agencja Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta oferuje aż 20 proc. zniżki na ubezpieczenie samochodu OC i AC. Oczywiście nie wszystkim klientom. Wyłącznie takim, którzy uzyskają od swego proboszcza zaświadczenie o moralnym prowadzeniu się i zasługach dla parafii. To nie żarty. – Program powstał przy współpracy z Sekretariatem Episkopatu Polski. Jest adresowany do osób, które – jak wynika ze statystyk – jeżdżą bezpiecznie – potwierdza Lidia Dej z Biura Prasowego Warty.

Zabrać bogatym!

Akuma...jakie radyjka?

W 1981 r. Jan Kulczyk założył Interkupol, jedną z pierwszych w Polsce firm zagranicznych, a dziesięć lat później - Kulczyk Holding SA, który jest dziś największą polską prywatną grupą kapitałową. 78 proc. udziałów w Kulczyk Holding należy do Grażyny Kulczyk, a 22 proc. do Kulczyk Privatsiftung, austriackiej fundacji, której założycielami i donatorami są Grażyna i Jan Kulczykowie. Kulczyk wraz z rodziną jest właścicielem Kulczyk Holding SA oraz Euro Agro Centrum SA i poprzez te spółki posiada udziały m.in. w PKN Orlen SA (5,59 proc.), Telekomunikacji Polskiej SA (13,57 proc.), Towarzystwie Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta SA (24,61 proc.), PTE Dom SA (50 proc.), Ąkodzie Auto Polska SA, Autostradzie Wielkopolskiej SA, Autostradzie Eksploatacji SA, Polenergii SA, Kompanii Piwowarskiej SA, Mobitelu, Polskich Odczynnikach Chemicznych SA...

Gość miał szczęście, milion od ojca i znajomości..jeśli uważasz że Twoje interesy zostały naruszone zawsze możesz wnieść odpowiedzni pozew do odpowiedniego sądu. Póki co nikt nie był w stanie mu niczego udownodnić..z drugiej strony..jeśli ma się pieniądze na TAKIE prawnicze nazwiska..

Dr Kulczyk jest człowiekiem sukcesu, udało mu się. W tym kraju zawsze jest tak że jak komuś się uda to od razu musi być złodziejem ..

Pozdrawiam,
DB

Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA


Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA sponsouruje dla nas namiot wystawowy oraz z każdego ubezpieczenia zawartego dzięki nam Fundacja otrzymuje prowizję.
Jeśli ktoś ma ochotę się, swój dom, swój samochód, swego psa, jacht tudzież inne dobra ubezpieczyć może to zrobić poprzez Fundację!!!!
W tym celu proszę o kontakt na maila adam@rottka.pl lub pod nr telefonu 660 244 237.
UBEZPIECZ SIĘ W WARCIE, NAKARM GŁODNE ROTTWEILERY!!!!!

Porwany tankowiec

.... Oni (towarzystwa ubezpieczeniowe) są ubezpieczeni wzajemnie. Nawet w oficjalnej nazwie Warty jest "... i reasekuracji". Jedna sitwa.:)


A jak wypłacanie odszkodowań zacznie pochłaniać za dużo środków to sobie wynajmą na rok marynarkę wojenną Chile, celem ostatecznego rozwiązania problemu

NOWOCZESNA ARCHITEKTURA WE WROCLAWIU

http://www.archipelag.com.pl/index_pl.html - duzo ciekawych projektow m.in.
Wydzialu elektrycznego Polibudzy (Grunwaldzki - jak dla mnie nie pasuje) i
wiele innych

http://www.biprogeo.wroc.pl/ - to oni buduja most !!! Jadac codziennie
MOSTEM Osobowickim widze wylaniajace sie pylony nowej przeprawy !

http://www.bimaco.com.pl/start.html - BIMACO

http://www.arc2.com.pl/projekt.php?pid=26 - ARC2

http://www.aad-projekt.wroclaw.pl/aad/galeria.html - Pracownia AAD (Ciekawy
projekt (niezrealizowany) PEWEXU - w miejscu dzisiejszego SOLPOL2)

http://www.archicom.com.pl/index.php3?dzial=portfolio&plik=lewa/portf...
dex.txt - ARCHICOM'u przedstawiac nikomu chyba nie trzeba

http://195.116.74.103/e_desi.html - HUBKA to oni zaprojektowali NCC

http://www.intakus.pl/ - istnieje jeszcze ta firma ?

http://www.impressio.pl/realizacje.php - IMPRESSIO

http://www.babw.com.pl/babw.html - mega dziwna strona! Bzdega i Wisniewski
http://babw.com.pl/pliki/bwplan3.gif - maja dziwne pomysly.

http://www.baps.pl/ - zaprojektowali wierze dla lotniska
http://www.baps.pl/projekty/projekty.htm

http://www.ozone.com.pl/ - niezly design stronki.

http://republika.pl/biuro_kalinowski/_ref_proj_urb_osiedl.html  -
KALINOWSKI -jakies osiedla

http://www.aki-projekt.com.pl/polish/index.htm - AKI przebudowalo Kamienice
"Pod Murzynkiem" - rog Placu Solnego

http://www.polswiss.com.pl/projekt/referencje/referencje/folder_9.html  -
nie wiem o co chodzi -ale jest projekt nowego budynku wydzialu
mechanicznego Polibudy

http://www.baps.pl/projekty/projekty.htm

http://www.wubepe.com.pl/ - to jest dziwne: Wojewódzkie Biuro Projektów we
Wrocławiu

http://www.vegacad.com.pl/projekty.html - fajna nazwa firmy :)
http://www.vegacad.com.pl/publiczne-10.html - BIBLIOTEKA UNIWERSYTECKA
http://www.vegacad.com.pl/publiczne2.html - Wielofunkcyjny Budynek
Hotelowo-Usługowy Wrocław,  pl. Konstytucji 3 Maja (!!!!!!! o ile to
powstanie to bedzie cool!)
http://www.vegacad.com.pl/centra1.html - GALERIA DOMINIKANSKA
http://www.vegacad.com.pl/publiczne7.html - Powstancow Slaskich -
Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji - Warta S.A.
http://www.vegacad.com.pl/publiczne1.html - Bank Zachodni na Strzegomskiej
http://www.vegacad.com.pl/centra4.html - Parking na Szewskiej
http://www.vegacad.com.pl/publiczne10.html - HASCO na Wisniowej

jest jeszcze wiele innych mniej ciekawych, z roznych powodow nie zamiescilem
m.in. firma restaurujaca Synagoge - linku nie podam ze wzgledu na moj bojkot
Izraela (za masakry na Palestynczykach).

500.000 abonentow Ery !!!

Jeszcze cieplutkie....... ;-))))

Era GSM z ponad  500.000 abonentów i zasięgiem sieci docierającym do ponad
550 miast i miejscowości staje się najdynamiczniej rozwijającym sie
operatorem telefonii przenośnej w Polsce.
----------------------------------------------------------------
Era GSM, pierwszy operator cyfrowej telefonii przenośnej w Polsce, utrzymuje
pozycję lidera wśród operatorów telefonii GSM w kraju oraz regionie Europy
Wschodniej.
Zaledwie w 21 miesięcy od komercyjnego uruchomienia sieci, z usług Era GSM
korzysta już ponad 500.000 abonentów w ponad 550 miastach i miejscowościach
kraju. Zasięg sieci Era GSM rozszerzył się do 66 % terytorium Polski, na
którym zamieszkuje 78 % mieszkańców.
Oprócz standardowych usług abonamentowych od 22 czerwca br. abonenci Era GSM
mają możliwość korzystania z systemu pre-paid ( Tak Tak ). W ramach usługi
roamingu międzynarodowego aboneneci Era GSM mogą korzystać z sieci 90
zagranicznych operatorów w 57 krajach.
Do końca roku Era GSM planuje rozszerzenie zasięgu sieci do 80 % terytorium
kraju zamieszkałych przez 90 % populacji.
Operatorem sieci Era GSM jest Polska Telefonia Cyfrowa Sp. z o.o -
międzynarodowe konsorcjum, w skład którego wchodzą: Elektrim S.A. 34,1 %, US
MediaOne Group ( NYSE : UMG ) 22,5 %, DeTeMobil 22,5 %, Bank Rozwoju
Eksportu S.A. 5 %, Kulczyk Holding 4,8 %, Towarzystwo Ubezpieczeń i
Reasekuracji WARTA S.A. 4 ,1 %, Polpager Sp. z o.o. 4 %, Elektrim Autoinvest
1,1 %, Carcom Warszawa Sp. z o.o 1,9 %.

-------

Pozdrawiam,
-----
Janusz M. Kamiński        Twoja KOMÓRKA
GSM +48602322050
"Jeżeli nie masz co palić, to Pedigree Pal"

500.000 abonentow Ery !!!




: Jeszcze cieplutkie....... ;-))))

: Era GSM z ponad  500.000 abonentów i zasięgiem sieci docierającym do ponad
: 550 miast i miejscowości staje się najdynamiczniej rozwijającym sie
: operatorem telefonii przenośnej w Polsce.
: ----------------------------------------------------------------
: Era GSM, pierwszy operator cyfrowej telefonii przenośnej w Polsce, utrzymuje
: pozycję lidera wśród operatorów telefonii GSM w kraju oraz regionie Europy
: Wschodniej.
: Zaledwie w 21 miesięcy od komercyjnego uruchomienia sieci, z usług Era GSM
: korzysta już ponad 500.000 abonentów w ponad 550 miastach i miejscowościach
: kraju. Zasięg sieci Era GSM rozszerzył się do 66 % terytorium Polski, na
: którym zamieszkuje 78 % mieszkańców.
: Oprócz standardowych usług abonamentowych od 22 czerwca br. abonenci Era GSM
: mają możliwość korzystania z systemu pre-paid ( Tak Tak ). W ramach usługi
: roamingu międzynarodowego aboneneci Era GSM mogą korzystać z sieci 90
: zagranicznych operatorów w 57 krajach.
: Do końca roku Era GSM planuje rozszerzenie zasięgu sieci do 80 % terytorium
: kraju zamieszkałych przez 90 % populacji.
: Operatorem sieci Era GSM jest Polska Telefonia Cyfrowa Sp. z o.o -
: międzynarodowe konsorcjum, w skład którego wchodzą: Elektrim S.A. 34,1 %, US
: MediaOne Group ( NYSE : UMG ) 22,5 %, DeTeMobil 22,5 %, Bank Rozwoju
: Eksportu S.A. 5 %, Kulczyk Holding 4,8 %, Towarzystwo Ubezpieczeń i
: Reasekuracji WARTA S.A. 4 ,1 %, Polpager Sp. z o.o. 4 %, Elektrim Autoinvest
: 1,1 %, Carcom Warszawa Sp. z o.o 1,9 %.

To w ciagu miesiaca przybylo 80 tysiecy tez ladnie ale to PP wiec nie ma
sie czym chwalic w kazdym razie niedlugo dojdziemy do 100 % pokrycia
obywateli w komorki

: -------

: Pozdrawiam,
: -----
: Janusz M. Kamiński        Twoja KOMÓRKA
: GSM +48602322050
: "Jeżeli nie masz co palić, to Pedigree Pal"

Napisałem sobie BIOS-a...


| BTW radzę od razu wrzucić do KF adres aha[at]wp.pl
Podeślij próbki twórczości, pośmiejemy się :P


tu nie ma się z czego śmiać- to po prostu tragedia. Jak ktoś chce bardzo
skorzystac niech korzysta z googla: +"A.H." -"re:" powinno wystarczyć
Pozwolę sobie za to przytoczyć inny tekst- konkretnie artykuł z Nie:

Wyższość katolika nad niekatolikiem nareszcie można w
naszym pięknym kraju przeliczyć na złotówki. Katolik,
dobrze postrzegany przez swojego proboszcza, co ten
musi potwierdzić na piśmie, otrzymuje w Towarzystwie
Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A. 20 proc.
dodatkowej zniżki na wszystkie możliwe ubezpieczenia.
Program ubezpieczeniowy nazywa się PARAFIA i
obowiązuje do 31 grudnia 2002 r. Niewykluczone, że
zostanie przedłużony.

Ponad 57 proc. akcji WARTY ma grupa kapitałowa Kulczyk
Holding S.A. Nie wiemy, jaki interes ma Kulczyk starając
się przypodobać klechom. Ponieważ żaden proboszcz nie
wyjmie długopisu bez datku, interes sług Kościoła kat. jest tu
oczywisty.

Dealerzy WARTY przekonywali nas, że intencja programu jest czysta. Firma
zakłada, że
proboszczowie nagonią klientelę, zaś ?szkodowość? u osób przez nich
rekomendowanych będzie
mniejsza niż u ateistów. Zmniejszenie strat zrekompensuje zniżkę. Wynika
to z zało-żenia, że
Polak-katolik jest uczciwszy od Polaka-niekatolika. Katolikowi nie
przyjdzie nawet do głowy np.
wyłudzenie odszkodowania. Nawet gdyby wierzyć, że WARTA wierzy, iż
naciągają ją głównie
ateiści, nie uzasadnia to jeszcze zniżki za pobożność.

Z 20-procentowym ekstrarabatem można ubezpieczyć żonę od choroby, krowę
od zdechnięcia,
Mercedesa od kradzieży, dom od spalenia. Żeby wyjść na swoje, WARTA musi
wierzyć, że
Opatrzność będzie za poręką proboszczów czuwała szczególnie pilnie nad
krowami, żonami i
autami dobrych parafian.

Następny temat

ciekawy artykuł z rzeszowskich nowin, pozwoliłem sobie zacytować (przekopiować)
(mam problem z wstawianiem obrazków, coś nie doczytałem?help)

Premia dla dobrego parafianina
PODKARPACKIE Śpiewasz w kościelnym chórze, zapłacisz mniej za ubezpieczenie auta

Piotr Skrzypek, etatowy pracownik parafii Ojców Dominikanów w Tarnobrzegu: - Mam prywatny samochód, ale ubezpieczam go w innej firmie, bo o ofercie "Warty” dotąd nie słyszałem. Na pewno się nią jednak zainteresuje, bo 20 proc. to dużo pieniędzy...

Aż 20 procent zniżki na ubezpieczenie samochodu OC i AC - obiecują podkarpaccy agenci "Warty”. Wymagają tylko zaświadczenia od proboszcza potwierdzającego zaangażowanie w życie parafii.
Maria K. usłyszała od pracownicy tarnobrzeskiej agencji Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji "Warta”, że na obowiązkowym ubezpieczeniu OC i dobrowolnym Auto - Casco swojego auta, może zaoszczędzić nawet kilkaset złotych. Żeby dostać 20 proc. zniżki musi tylko dostarczyć zaświadczenie od proboszcza - potwierdzające, że jest dobrą, aktywną parafianką.
- Pomyślałam, że pracownica agencji żartuje - mówi pani Maria.
Nie dla każdego...
Nie był to jednak żart, tylko możliwość skorzystania z programu "Parafia”, jaki ma w ofercie "Warta
- Żeby z niego skorzystać nie wystarczy być aktywnym, dobrym parafianinem - tłumaczy Zbigniew Laskowski, dyrektor podkarpackiego oddziału "Warty” - Program jest skierowany do osób duchownych i świeckich, zatrudnionych przy kościele - katechetów, organistów, kościelnych itd. Nie mogę ujawnić, ile osób z Podkarpacia dotąd z niego skorzystało.
- Program powstał przy współpracy z Sekretariatem Episkopatu Polski. Jest adresowany do osób, które - jak wynika ze statystyk - jeżdżą bezpiecznie - dodaje Lidia Dej z Biura Prasowego "Warty”.
Dyrektor swoje, agenci swoje
Zadzwoniliśmy w czwartek do kilku podkarpackich przedstawicielstw Warty.
- Żeby skorzystać ze zniżek trzeba aktywnie działać przy parafii. Jak? O! Możliwości jest wiele, na przykład śpiewać w chórze kościelnym. Stałe zatrudnienie nie jest konieczne - powiedział nam pracownik rzeszowskiego oddziału firmy.
To samo usłyszeliśmy w agencjach w Stalowej Woli, Tarnobrzegu i Przemyślu - etat w parafii nie jest wymagany - wystarczy zaświadczenie od proboszcza o "zasługach” dla parafii.
Wojciech Malicki
w.malicki@gcnowiny
25. Listopada 2005 04:00

Wzrosną składki OC?!

Otóż „w błyskawicznym tempie wzrastają wypłaty odszkodowań za szkody wyrządzone przez naszych kierowców w trakcie zagranicznych podróży”. Według Gazety Prawnej wzrost ten wynosi 30 proc., a średnia wypłata to 4 tys. euro. Tymczasem od wejścia do UE nie wykupujemy już Zielonej Karty (z wyjątkiem krajów nie należących do UE), przeto odszkodowania wypłacane są z ogólnej puli składek OC.

[URL=http://www.motofakty.pl/g2/art/4/1/4340c93545466_d.jpeg]

[/URL]

Poza tym, twierdzą ubezpieczyciele, od wejścia w europejskie struktury składki wzrosły tylko w niektórych firmach, a koszt likwidacji szkód rośnie stale i szybko. W 2004 r. składki wzrosły o 8 proc., a suma odszkodowań o 10 proc., więc „pogorszy się rentowność działalności Fot. Mikołaj Suchan ubezpieczeniowej”. Ponieważ rentowność pogorszyć się nie może, więc żeby było sprawiedliwie w plecy dostaną kierowcy, czyli my wszyscy.

Rozszlochaliśmy się nad ciężką dolą towarzystw asekuracyjnych w naszym kraju (ani chybi pracownikom obniżą pobory, albo i dokonają redukcji personelu), gdy dotarła do nas informacja, która spowodowała, że otarliśmy gorzkie łzy.
Oto Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta osiągnęło w I półroczu tego roku 63,3 mln zł zysku (w I półroczu roku 2004 - 49,5 mln zł). Wzrost zysku wyniósł więc blisko 28 proc.! Wartość zebranych składek po dwóch kwartałach wyniosła 1,12 mld zł w porównaniu z 987,2 mln zł zebranych rok wcześniej (wzrost o ok. 13 proc.). Przychody z lokat zamknęły się kwotą 49,3 mln zł. Rok wcześniej wyniosły 32,2 mln zł (wzrost o 53 procent).

No to chyba nie jest tak tragicznie?

Oczywiście zdajemy sobie sprawę z tego, że jedne ubezpieczenia przynoszą większy zysk, inne mniejszy, być może na niektórych się traci. Ale tak to już jest w biznesie, a zysk udziałowców WARTY wydaje się całkiem przyzwoity.

Przeto, jeżeli inne firmy ubezpieczeniowe są w gorszej kondycji finansowej, niech zajrzą w bilans WARTY, żeby się dowiedzieć jak wyjść na swoje.
A nie do naszych portfeli, w których widać dno.

Źródło: motofakty.pl

Same dobre wieści :))) dopisujcie

No to się jeszcze rozkręciłem i....
Fundacja dostała ubezpieczenie OC od Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA za FREE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Same dobre wieści :))) dopisujcie

Fundacja dostała ubezpieczenie OC od Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA za FREE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


i to JAKIE UBEZPIECZENIE

Aktualny komentarz.

Zapodaję listę sponsorów... ze strony CASE....

Sponsorzy

Jak każda organizacja niekomercyjna nie moglibyśmy działać bez współpracy i wsparcia finansowego naszych sponsorów i mecenasów. Szczególne znaczenie dla trwałego rozwoju CASE mają dotacje na cele statutowe. Do sponsorów statutowych CASE należą obecnie:

Bank PEKAO SA
BRE Bank SA
Fortis Bank Polska SA
Grupa Commercial Union Polska
ING Bank Śląski SA
Nokia Poland
Rabobank Polska SA
WestLB Polska SA

Wśród instytucji, które wspierały i/lub wspierają nas grantami na konkretne przedsięwzięcia, są m.in:
Agencja Stanów Zjednoczonych ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID)
AIG Powszechne Towarzystwo Emerytalne SA
Bank Handlowy w Warszawie SA
Bank Światowy
Bankowa Fundacja im. Mariana Kantona
BRE Bank SA
CA IB Financial Advisers Sp. z o.o.
CMS Cameron McKenna Sp. z o.o.
ComArch SA
ComputerLand SA
Freedom House
Fundacja im. Alexandra von Humboldta w Bonn
Fundacja Konrada Adenauera
Fundacja im. Leopolda Kronenberga
Fundacja im. Stefana Batorego
Fundacja Forda
The German Marshall Fund
Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie SA
Gospodarczy Bank Południowo-Zachodni SA
Instytut Rozwoju Biznesu
International Paper - Kwidzyn SA
Komisja Europejska
Komitet Badań Naukowych
Krajowa Izba Rozliczeniowa SA
Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych SA
Open Society Institute
PKO Bank Polski SA
PIONEER Pierwsze Polskie Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA
Polkomtel SA
Powszechne Towarzystwo Emerytalne Skarbiec - Emerytura SA
Powszechny Bank Kredytowy SA
Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP)
Raiffeisen Bank Polska SA
Stocznia Gdynia SA
Super Krak SA
Stowarzyszenie "Na Rzecz Rozwoju"
Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji "Warta" SA
Verbundnetz GAS AG
Wardyński i Wspólnicy
Wood and Company SA
Wrigley Poland Sp. z o.o.

oraz wielu dawców indywidualnych. Wszystkim, którzy wspierają nasze działania, serdecznie dziękujemy.

Kwaśniewska to cieniak. Nie chodzi już o sponsoring jako taki ale... jakby sobie teraz wzorem gościa popodstawiać X-sy np. przy perturbacjach Kwaśniewskiej z komisją...

Pozdro...

Rejestracja MZ - krok po kroku.

Jak by kogoś interesowało na tej stronce kolo pisze ze ubiezpieczał MZ w PZU i OC wyniosło go 105zł na rok. Ja płace OC w WARCIE (Warta - towarzystwo ubezpieczeń reasekuracji S.A) i płaciłem na 2006 za moja TS 250/1 44zł za cały rok. Połowe taniej jest

TUiR WARTA SA vs C.Krokos * COMPUTERWORLD * Listopad 1996

Re: TUiR WARTA SA vs C.Krokos * COMPUTERWORLD * Listopad 1996

 =====================================
 by:   Olo Sawa
 C  O  M  P  U  T  E  R  W  O  R  L  D
 IDG Poland SA
 Tytoniowa 20
 04-228 Warszawa
 tel. 0048 22 613 25 44 fax. 15 44 95

 =====================================

Krzysztof Krokos, ktorego tesciowa nie dostala zwrotu kosztow leczenia w
USA od Towarzystwa Ubezpieczen i Reasekuracji Warta S.A. zdecydowal sie
stworzyc antyreklamowa strone WWW tej firmy. Obecnie, Warta zastanawia
sie czy nie wystapic na droge sadowa przeciwko Krokosowi.

Wiosna 1996 r., zaraz po tym jak tesciowej Krzysztofa Krokosa odmowiono
zwrotu kosztow leczenia w USA rozpoczal on kampanie skierowana przeciwko
towarzystwu Warta. Poczatkowo oglaszal sie regularnie na polskiej liscie
w Usenecie, a we wrzesniu br., po kursie pisania w jezyku HTML, otworzyl
on strone "Anti-Warta" na serwerach w Szwecji i USA.

Zdaniem Krzysztofa Krokosa, jego tesciowa nie otrzymala zwrotu kosztow
leczenie pomimo, iz bedac w USA przez osiem miesiecy placila skladke
ubezpieczeniowa na rzecz Warty. Koszta leczenia przeszly wiec na konto
jej ziecia.

"Jestem zaskoczony decyzja pana Krokosa o wystapieniu przeciwko naszej
firmie w Internecie" - stwierdzil Zbigniew Augustynowicz, rzecznik
Warty. Wedlug niego zamieszczenie antyreklamy na stronie WWW nie jest
adekwatne do poniesionych przez tesciowa Krzysztofa Krokosa strat.
"Staralismy sie wyjasnic naszej klientce dlaczego nie otrzymala
stosownej rekompensaty, ale to nie odnioslo - jak widac - zadnego
skutku" - wyjasnil rzecznik Towarzystwa. Obecnie Warta rozpatruje szereg
mozliwosci reakcji na akcje Krzysztofa Krokosa. Jedna z nich, zdaniem
Zbigniewa Augustynowicza, moze byc wystapienie na droge prawna i
oskarzenie autora antyreklamy o naruszenie dobr osobistych. "Nie musze
dodawac, ze wiarygodnosc Towarzystwa zostala w znacznym stopniu
podwazona przez publikacje pana Krokosa" - twierdzi przedstawiciel
Warty.

Wiekszosc wizytujacych strone Krzysztofa Krokosa internautow wyraza
poparcie dla jego akcji. "Bede ich tepil przy kazdej okazji", "Dziekuje
za ostrzezenie", "Kontrakt to kontrakt" zapewniaja autora strony
"Anti-Warta" jej czytelnicy. Niektorzy polemizuja jednak ze stanowiskiem
Krzysztofa Krokosa twierdzac, iz Warta jest nowoczesnym towarzystwem, a
autor w sposob "ewidentny narusza etykiete sieci". "Fakt, ze czlowiek z
wyzszym wyksztalceniem publikuje takie glupoty jest zalosny i w wielkim

informatykow Warty.

"W przypadku szkalujacej wypowiedzi w Internecie mozemy miec do
czynienia z naruszeniem dobr osobistych" - twierdza prawnicy jednej z
warszawskich kancelarii. Pozywajacy moze - ich zdaniem - w mysl kodeksu
cywilnego domagac sie zaniechania publikacji, usuniecia skutkow
wywolanych umieszczeniem szkalujacego materialu, zlozenia oswiadczenia
odpowiednie tresci i formy np. w Internecie, a takze poszkodowany moze
zadac naprawienia szkody majatkowej jesli taka zostala wyrzadzona. "Jest
rowniez uprawnione, choc wysoce hipotetyczne uznanie sieci Internet za
publikatora, a w zwiazku z tym objecia wypowiedzi tam publikowanych
rygorami ustawy Prawo prasowe, ktore w sposob szczegolowy normuje zakres
dopuszczalnej krytyki" - wyjasniaja prawnicy. Dla sadu znaczenie moze
miec rowniez zlamanie w tym wypadku etykiety sieci (netiquette), jako
prawa zwyczajowego uzytkowników danego systemu. Ich zdaniem, sprawa
Krzysztofa Krokosa moze miec - ze wzgledu na miejsce publikacji -
precedensowy w orzecznictwie polskim charakter. "Jest jednak do
wygrania" - zaznaczaja prawnicy.

RAMKA 1

Zbigniew Augustynowicz, rzecznik towarzystwa Warta S.A.

"Akcja Krzysztofa Krokosa na pewno przyspieszyla decyzje o powstaniu
naszych firmowych stron WWW".

RAMKA 2

Krzysztof Krokos, autor kampanii "Anti-Warta"

"Nie posiadam odpowiednich zasobów finansowych, azeby na drodze sadowej
dociekac swoich racji z gigantem jakim jest Warta. Internet zas jest
wolnym medium, do ktorego kazdy ma dostep".

Komentarz:

Demokracja skorupkowa

Wspolczesne polis jakim jest Internet pozwala dzisiaj jego uzytkownikom
na nieskrepowany dostep do informacji, a takze mozliwosc wypowiedzi na
kazdy temat do nieograniczonej liczby sluchaczy. Jutro podlaczeni do
Internetu wyborcy beda realizowac idee demokracji bezposredniej, tworzyc
i obalac rzady, niszczyc i zakladac korporacje, czy tak jak w tym
wypadku po prostu wyrazac swoje niezadowolenie. Prawo jest bezradne, a
jedynym jarzmem choc bardzo kruchym zdaje sie byc etykieta sieci.

Olo Sawa
--------------------------------------

ZAMIAST GLODOWKI, PROTEST W INTERNECIE [Computerworld - Nr 40/260]

ZAMIAST GLODOWKI, PROTEST W INTERNECIE  [Computerworld - Nr 40/260]

Po raz pierwszy w Polsce wykorzystano Internet jako narzedzie walki
klienta z firma.

Krzysztof Krokos, ktorego tesciowa nie dostala zwrotu kosztow leczenia
w USA od Towarzystwa Ubezpieczen i Reasekuracji Warta S.A. zdecydowal
sie stworzyc antyreklamowa strone WWW tej firmy. Obecnie, Warta zastanawia
sie czy nie wystapic na droge sadowa przeciwko Krokosowi.

Wiosna 1996 r., zaraz po tym jak tesciowej Krzysztofa Krokosa odmowiono
zwrotu kosztow leczenia w USA rozpoczal on kampanie skierowana przeciwko
towarzystwu Warta. Poczatkowo oglaszal sie regularnie na polskiej liscie
w Usenecie, a we wrzesniu br., po kursie pisania w jezyku HTML, otworzyl
on strone "Anti-Warta" na serwerach w Szwecji i USA.

Zdaniem Krzysztofa Krokosa, jego tesciowa nie otrzymala zwrotu kosztow
leczenie pomimo, iz bedac w USA przez osiem miesiecy placila skladke
ubezpieczeniowa na rzecz Warty. Koszta leczenia przeszly wiec na konto
jej ziecia.

"Jestem zaskoczony decyzja pana Krokosa o wystapieniu przeciwko naszej
firmie w Internecie" - stwierdzil Zbigniew Augustynowicz, rzecznik
Warty. Wedlug niego zamieszczenie antyreklamy na stronie WWW nie jest
adekwatne do poniesionych przez tesciowa Krzysztofa Krokosa strat.
"Staralismy sie wyjasnic naszej klientce dlaczego nie otrzymala
stosownej rekompensaty, ale to nie odnioslo - jak widac - zadnego
skutku" - wyjasnil rzecznik Towarzystwa. Obecnie Warta rozpatruje szereg
mozliwosci reakcji na akcje Krzysztofa Krokosa. Jedna z nich, zdaniem
Zbigniewa Augustynowicza, moze byc wystapienie na droge prawna i
oskarzenie autora antyreklamy o naruszenie dobr osobistych. "Nie musze
dodawac, ze wiarygodnosc Towarzystwa zostala w znacznym stopniu
podwazona przez publikacje pana Krokosa" - twierdzi przedstawiciel
Warty.

Wiekszosc wizytujacych strone Krzysztofa Krokosa internautow wyraza
poparcie dla jego akcji. "Bede ich tepil przy kazdej okazji", "Dziekuje
za ostrzezenie", "Kontrakt to kontrakt" zapewniaja autora strony
"Anti-Warta" jej czytelnicy. Niektorzy polemizuja jednak ze stanowiskiem
Krzysztofa Krokosa twierdzac, iz Warta jest nowoczesnym towarzystwem, a
autor w sposob "ewidentny narusza etykiete sieci". "Fakt, ze czlowiek z
wyzszym wyksztalceniem publikuje takie glupoty jest zalosny i w wielkim

informatykow Warty.

"W przypadku szkalujacej wypowiedzi w Internecie mozemy miec do
czynienia z naruszeniem dobr osobistych" - twierdza prawnicy jednej z
warszawskich kancelarii. Pozywajacy moze - ich zdaniem - w mysl kodeksu
cywilnego domagac sie zaniechania publikacji, usuniecia skutkow
wywolanych umieszczeniem szkalujacego materialu, zlozenia oswiadczenia
odpowiednie tresci i formy np. w Internecie, a takze poszkodowany moze
zadac naprawienia szkody majatkowej jesli taka zostala wyrzadzona. "Jest
rowniez uprawnione, choc wysoce hipotetyczne uznanie sieci Internet za
publikatora, a w zwiazku z tym objecia wypowiedzi tam publikowanych
rygorami ustawy Prawo prasowe, ktore w sposob szczegolowy normuje zakres
dopuszczalnej krytyki" - wyjasniaja prawnicy. Dla sadu znaczenie moze
miec rowniez zlamanie w tym wypadku etykiety sieci (netiquette), jako
prawa zwyczajowego uzytkowników danego systemu. Ich zdaniem, sprawa
Krzysztofa Krokosa moze miec - ze wzgledu na miejsce publikacji -
precedensowy w orzecznictwie polskim charakter. "Jest jednak do
wygrania" - zaznaczaja prawnicy.

RAMKA 1

Zbigniew Augustynowicz, rzecznik towarzystwa Warta S.A.

"Akcja Krzysztofa Krokosa na pewno przyspieszyla decyzje o powstaniu
naszych firmowych stron WWW".

RAMKA 2

Krzysztof Krokos, autor kampanii "Anti-Warta"

"Nie posiadam odpowiednich zasobów finansowych, azeby na drodze sadowej
dociekac swoich racji z gigantem jakim jest Warta. Internet zas jest
wolnym medium, do ktorego kazdy ma dostep".

Komentarz:

Demokracja skorupkowa

Wspolczesne polis jakim jest Internet pozwala dzisiaj jego uzytkownikom
na nieskrepowany dostep do informacji, a takze mozliwosc wypowiedzi na
kazdy temat do nieograniczonej liczby sluchaczy. Jutro podlaczeni do
Internetu wyborcy beda realizowac idee demokracji bezposredniej, tworzyc
i obalac rzady, niszczyc i zakladac korporacje, czy tak jak w tym
wypadku po prostu wyrazac swoje niezadowolenie. Prawo jest bezradne,
a jedynym jarzmem choc bardzo kruchym zdaje sie byc etykieta sieci.
---
OLO SAWA
-----
Anti-WARTA Campaign Ltd * United States of America
TUiR WARTA SA Insurance Co.,  Warsaw,  P O L A N D

URL:   http://members.tripod.com/~krokos/WARTA.HTM
URL:http://www.hum.auc.dk/~trekan/mirror/WARTA.HTM
[I will never buy again any Insurance from  WARTA]

Warta- małośmieszna historia (Dziennik Zachodni)

Przeczytałem dzisiaj w Dzienniku Zachodnim artykuł, który ukazuje naszą smutną krajową rzeczywistość jeśli chodzi o ubezpieczycieli!!!

Skoda po szkodzie
dziś
W styczniu tego roku w skodę octavię należącą do Sławomira Bednarskiego z Dąbrowy Górniczej uderzył inny kierowca. Z ubezpieczenia OC sprawcy miała być pokryta szkoda. Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta uznało, że 3-letniego samochodu Sławomira Bednarskiego nie opłaca się naprawiać.

- Wszystko dlatego, że wartość auta rażąco zaniżono. Nie dość, że byłem poszkodowany w tym wypadku, to jeszcze straciłem samochód, który był mi pilnie potrzebny do pracy - mówi rozżalony kierowca.

Do kolizji doszło w Sosnowcu przy ul. Zuzanny. - Sprawca wymusił pierwszeństwo przejazdu. Zderzyliśmy się i wylądowałem na słupie - relacjonuje właściciel feralnego pojazdu. Zniszczona skoda trafiła do warsztatu. Na podstawie oględzin i wystawionej opinii rzeczoznawcy, TUiR Warta, w którym był ubezpieczony sprawca, powiadomiło Sławomira Bednarskiego, że "naprawa jest ekonomicznie nieuzasadniona". Wartość rynkową niespełna trzyletniej skody octavii combi - w stanie przed wypadkiem - rzeczoznawca określił na 29.500 zł brutto. Ze względu na indywidualne cechy pojazdu do tej kwoty doliczono jeszcze ponad 4.000 zł na wyposażenie dodatkowe i pierwszą rejestrację. Uzyskaną wartość pomniejszono z kolei o ponad 7.600 zł za nadmierny przebieg i 7.000 zł m. in. za: charakter eksploatacji, wcześniejsze uszkodzenia, i za to, że był użytkowany jako van (miał kratkę, bez tylnych siedzeń). Według specjalisty, skoda Bednarskiego przed kolizją była w sumie warta 18.800 zł. Szacunkowy koszt naprawy wyniósłby natomiast ponad 29.000 zł.

W piśmie do właściciela inspektorzy Warty podkreślili, że z technicznego punktu widzenia auto nie jest uszkodzone w stopniu uniemożliwiającym jego dalszą eksploatację. Po prostu naprawa z użyciem fabrycznie nowych części jest nieopłacalna.

Warta wypłaciła właścicielowi 7.100 zł, czyli równowartość wyrządzonej szkody. Natomiast uszkodzony samochód wart teraz już 11.700 zł, Czytelnik mógł sobie odebrać z warsztatu. Właściciela oburzyła wartość samochodu wskazana przez rzeczoznawcę. - Nowa skoda octavia kosztuje 60.000 zł. Po każdym roku eksploatacji cena spada. Po trzech latach moje auto warte było ponad 30.000 zł. Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia prasowe i prześledzić ceny. Tymczasem Warta przyjęła cenę wyjściową 29.500 zł i od tej kwoty zaczęła po raz drugi odliczać amortyzację. W ten sposób 3-letni samochód według nich jest wart 18.800 zł - dodaje.

W maju Bednarski napisał do ubezpieczyciela, że to kwota zaniżona, przez co stracił około 17.000-22.000 zł. Poprosił o wskazanie miejsca, w którym będzie mógł, po otrzymaniu tak niskiego odszkodowania, kupić skodę octavię combi z podobnym wyposażeniem. Ponieważ prowadzi działalność gospodarczą, auto jest mu potrzebne do pracy. W tej sytuacji musiał kupić nowy samochód. Sprawę skody zamierza oddać do sądu.

Monika Nowakowska, rzeczniczka prasowa Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta SA, odpowiada, że klient, którego nie satysfakcjonuje decyzja, ma zawsze prawo odwołać się.

Co wyceniają specjaliści

MONIKA NOWAKOWSKA,
rzeczniczka prasowa Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta SA

Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta ustala wartość pojazdu w stanie nieuszkodzonym na podstawie Instrukcji określania wartości pojazdów z dnia 9 grudnia 2004 roku opracowanej przez Stowarzyszenie Rzeczoznawców Samochodowych Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego opublikowanej w miesięczniku "Rzeczoznawca samochodowy" (numer 1/2005). Podczas takiej wyceny brane są pod uwagę indywidualne cechy każdego szacowanego pojazdu, jego wyposażenie i historia użytkowania. Ustalenia te opierają się na wartościach rynkowych uzyskiwanych z danych transakcyjnych w całym kraju gromadzonych co miesiąc przez Stowarzyszenie Rzeczoznawców Samochodowych.

jest jeszcze droga sądowa

BŁAŻEJ FILIPOWICZ,
prawnik

Ubezpieczyciel obowiązany jest do naprawienia faktycznie poniesionej szkody, czyli wyrównania wartości pojazdu w chwili uszkodzenia. To, że pojazd ma obecnie niższą wartość niż w chwili kupna, nie budzi wątpliwości, lecz sposób wyliczenia aktualnej wartości rynkowej samochodu jest często powodem sporów i kontrowersji. Osoba, która nie zgadza się z wyceną dokonaną przez ubezpieczyciela, ma prawo odwołać się zgodnie z pouczeniem na piśmie informującym o likwidacji szkody, a zakład ubezpieczeń musi udzielić stosownego pouczenia. Jeżeli odwołanie nie przyniesie zadowalających efektów, należy wystąpić na drogę sądową. Roszczenia z tytułu ubezpieczenia przedawniają się po trzech latach od daty podjęcia decyzji przez zakład ubezpieczeń.

Pan Aleksander Kwasniewski

kwach czysty jak lza
Trochę prawdy o BIG Banku i PZU, warto przeczytać !

Dzięki za przypomnienie. Wyciągam listę nazwisk:

Zalozycielami BIGu byli:
- doradca Rakowskiego - Aleksander BOROWICZ,
- owczesny prezes PZU Anatol ADAMSKI,
- dyrektor generalny Poczty Polskiej Telegraf i Telefon
Andrzej CICHY,
- prezes Warty Janusz STANISZEWSKI,
- dyrektor Universalu Dariusz PRZYWIECZERSKI (oskarzony
potem o zagarniecie blisko 1,5 mln dolarow na szkode
FOZZ),
- dyrektor w NBP Andrzej OLECHOWSKI,
- prezes spolki Interster Stanislaw TOŁWIŃSKI
- prezes firmy Transakcja Wiktor PITUS.

Wśród zalozycieli BIG znalazly sie również:
- Fundacja Rozwoju Zeglarstwa
którą zalozyli miesiac wczesniej:
- Mieczyslaw RAKOWSKI (owczesny premier),
- Boguslaw KOTT,
- Aleksander KWAŚNIEWSKI (szef Komitetu Mlodziezy
i Kultury Fizycznej). Kwasniewski zostal z marszu
mianowany prezesem tej fundacji.
- Fundacja Wspierania Inicjatyw Gospodarczych
Prezesem tej(?)fundacji Mieczyslaw WILCZEK,
- spółka Interster
założona przez Fundację Rozwoju Zeglarstwa,
- spółka Transakcja,
którą założyły:
- KC PZPR (Po KC PZPR udzialy w Transakcji przejela
potem SdRP.),
- ZSMP,
- Akademia Nauk Spolecznych przy KC i
- RSW Prasa, Ksiazka, Ruch.
W radzie nadzorczej Transakcji zasiadal m. in.:
- dzisiejszy minister w kancelarii prezydenta
Marek SIWIEC,
- dziś eks-prenier Leszek MILLER.
Po przeksztalceniu Transakcji w spolke akcyjna do jej
Rady Nadzorczej dolaczyli:
- dzisiejszy szef MON Jerzy SZMAJDZIŃSKI,
- skarbnik SdRP Wieslaw HUSZCZ i
- Piotr SZYNALSKI.
Kiedy pojawilo sie zagrozenie, ze majaek po bylej PZPR
przejmie skarb panstwa, Transakcja sprzedala
akcje BIGu Universalowi Dariusza Przywieczerskiego.

Udziałowcami byli
98 proc. udzialow w BIG objely panstwowe firmy, ktorych szefowie byli rownoczesnie udzialowcami banku:
- PZU,
- PPTiT,
- Universal,
- Warta,
- Expolco Holding.
- Jednym z pierwszych nabywcow akcji BIG byl eksminister
Jerzy URBAN.
- Okolo 12 % akcji BIGu objela spolka Transakcja.
- Towarzystwo Ubezpieczen i Reasekuracji "Polisa" SA,
ktorego udzialowcami byly m.in.:
- Jolanta KWAŚNIEWSKA i
- Maria OLEKSY
wydalo na akcje BIG do 1994 roku blisko 100 miliardow
zlotych.

Władze BIG:
- Czlonkiem Rady Nadzorczej zostal przyjaciel
Kwasniewskiego, dzisiejszy szef kancelarii sejmu mecenas
Krzysztof CZESZEJKO-SOCHACKI. Byl nim do 1991 r. Mecenas
Krzysztof Czeszejko-Sochacki zostal pozniej obronca
glownego oskarzonego w procesie FOZZ niejakiego Grzegorza
Żemka. Kancelaria prawna Czeszejko-Sochackiego
posredniczyla przy zawieraniu kontraktu na system
informatyczny ZUS (kierowanego wowczas przez
Anne Bankowska z SLD) z Prokomem. Fundacja "Promocja
Talentu" Ewy Czeszejko- Sochackiej (prywatnie zony mec.
Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego i przyjaciolki od serca
Kwasniewskich) byla sponsorowana wlasnie przez Prokom.
Bankowska, ktora dysponowala przeciez departamentem
prawnym ZUS, zatrudnila do prac przy kontrakcie z
Prokomem kancelarie prawna Krzysztofa Czeszejko-
Sochackiego.,
- Innym czlonkiem Rady Nadzorczej BIGu byl pozniejszy
dwukrotny minister finansow prof. Marek BELKA,
- Nastepnym czlonkiem Rady Nadzorczej prezes Transakcji
Wiktor PITUS,

w kazdym przekrecie olek
wytlumacz direk, jak w normalnym panstwie palant cwaniaczek niepotrafiacy ukonczyc studiow dochodzie uczciwie do takiego stanu posiadania jak olek?
narka
mac

Dziura a odszkodowanie ??

Najpierw dowiedz sie kto jest właścicielem drogi ( pomoże tabliczka drogi )wojewódzka powiatowa gminna . Udajesz się do właściciela drogi , powinni mieć juz procedur nawet na BIP ( procedury on line ) zgłaszasz szkodę , następnie dokonujesz naprawy ewentualnie zakupu za wszytko bierz rachunki , ja jeszcze powalczyłem o wymianę wahaczy i teleskopowo , ciężko było ale drugie odwałąnie do Prezydenta miasta poskutkowało . na koniec ustalają ci termin i wazne wszytkioe elemety zgłoszone za uszkodzone musisz wymienic , niektórzy mają własnych rzeczoznawców Tak to u nas wyglada :

ZARZĄD INFRASTRUKTURY KOMUNALNEJ
ZIKiT-3 I TRANSPORTU
Dział Organizacyjny
Odszkodowanie z tytułu uszkodzenia pojazdu (zdarzenia
zaistniałe przed 1 stycznia 2007 r.)
Dokumenty od wnioskodawcy (strony)
1. Pisemne zgłoszenie o zaistniałym zdarzeniu drogowym złoŜone przez
właściciela/właścicieli pojazdu (bądź ustanowionego notarialnie pełnomocnika) –
druk zgłoszenia stanowi załącznik Nr 1 do niniejszej procedury.
2. Oryginał notatki urzędowej Policji wystawionej na miejscu zdarzenia,
bezpośrednio po zdarzeniu, z opisem stanu jezdni z miejsca zdarzenia.
3. Oryginał orzeczenia licencjonowanego rzeczoznawcy (określonego w art. 79a
ustawy Prawo o Ruchu Drogowym), dotyczącego:
istnienia związku przyczynowo – skutkowego powstałych uszkodzeń
z nierównościami jezdni,
jednoznacznego wyszczególnienia koniecznych czynności wymienno –
naprawczych powstałych w wyniku szkody, z uwzględnieniem odpowiedniego
stopnia zuŜycia uszkodzonych części.
4. W przypadku roszczeń zgłaszanych przez towarzystwa ubezpieczeniowe
dopuszczalne są orzeczenia sporządzane przez rzeczoznawcę towarzystwa
ubezpieczeniowego.
5. Oryginały rachunków za dokonane naprawy lub wymianę części
samochodowych, wystawionych na właściciela pojazdu lub wyliczenia szkody w
systemie np. Audatex.
6. Kserokopia dowodu rejestracyjnego.
7. Zdjęcia z miejsca zdarzenia (opcjonalnie).
Informacje na temat opłat
Postępowanie nie podlega opłatom.
Dokumenty uzyskiwane w postępowaniu
Pisemne wewnętrzne opinie lub uzgodnienia Zarządu Infrastruktury Komunalnej i
Transportu w zaleŜności od potrzeb.
Forma załatwienia
1. Rozliczenie wysokości odszkodowania z uwzględnieniem wskazanego przez
rzeczoznawcę stopnia zuŜycia uszkodzonych części. W przypadku braku
w ocenie technicznej rzeczoznawcy stopnia zuŜycia wymienionych części, ZIKiT
przyjmuje po 5% stopnia zuŜycia fabrycznie nowych części za kaŜdy pełny rok
eksploatacji (tj. nie licząc roku rejestracji pojazdu i roku, w którym miała miejsce
szkoda).
2. Pisemne powiadomienie poszkodowanego przez ZIKiT o wysokości przyznanego
odszkodowania.
3. Podpisanie przez stronę oświadczeń stanowiących Załącznik Nr 2 i 3 do
niniejszej procedury.
4. Wypłata właścicielowi/-om pojazdu lub ustanowionemu notarialnie
pełnomocnikowi, jeśli pełnomocnictwo obejmuje upowaŜnienie do odbioru
odszkodowania:
w kasie ZIKiT w Krakowie,
na konto właściciela/-li pojazdu lub przekazem pocztowym.
5. Pisemna odmowa uznania roszczenia odszkodowawczego wraz z uzasadnieniem.
Przewidywany termin załatwienia
Do 30 dni od daty złoŜenia przez stronę kompletu dokumentów.
Informacje na temat trybu odwoławczego
Nie dotyczy.
Podstawa prawna
1. Art. 20 pkt 4 oraz art. 21 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach
publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115 z późn. zm.)
2. Art. 6, art. 361, art. 415 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks Cywilny
(Dz. U. Nr 16, poz. 93, z późn. zm.).
Dostępność procedury
Procedura jest dostępna w siedzibie Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu,
ul. Centralna 53, 31-586 Kraków lub na stronach internetowych: www.zikit.krakow.pl
oraz www.bip.krakow.pl.
Uwagi
1. Procedura dotyczy dróg publicznych będących w zarządzie ZIKiT w Krakowie.
2. Procedura dotyczy zdarzeń zaistniałych przed 1 stycznia 2007 r.
3. Zdarzenia zaistniałe po 1 stycznia 2007 r. dotyczące uszkodzenia pojazdu
rozpatrywać będzie Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A. wg
odrębnej procedury.
4. Wypłata odszkodowania moŜe nastąpić wyłącznie na rzecz właściciela/-li
pojazdu bądź ustanowionego pełnomocnika (takŜe przy leasingu)
i tylko wówczas, gdy winę za szkodę ponosi ZIKiT w Krakowie.
5. Na wyraźne pisemne Ŝądanie strony moŜe nastąpić zwrot faktur i rachunków
uprzednio opieczętowanych przez ZIKiT z dokładnym określeniem dnia i
wysokości kwoty wypłaconego odszkodowania oraz tytułu w/w odszkodowania,
wykonanie przez ZIKiT kserokopii opieczętowanych oryginałów faktur i
rachunków i równoczesne ich uwierzytelnienie a następnie załączenie do
dokumentacji sprawy.

Hehe trochę historii

Paweł Rożyński - Gazeta Wyborcza
16.09.1997
-------------------------------------------

Rok GSM
Dziś mija pierwsza rocznica narodzin telefonii komórkowej GSM w Polsce -
dokładnie rok temu swoją sieć uruchomiła Era GSM. Jak na jednorocznego
oseska GSM ma się zdumiewająco dobrze. Obie sieci - Era i Plus - mają
łącznie ponad 400 tys. abonentów.

Pierwszym operatorem GSM została 16 września ubiegłego roku Era GSM należąca
do Polskiej Telefonii Cyfrowej. W dwa tygodnie później pojawił się na rynku
konkurencyjny Plus GSM Polkomtela. Obie sieci GSM idą łeb w łeb.

Mają podobny zasięg i liczbę abonentów. Pod względem liczby abonentów nieco
wysforowała się Era, ale Plus wciąż przoduje pod względem liczby krajów, w
których mogą rozmawiać jego abonenci.

Jak twierdzą przedstawiciele resortu łączności, walka jest wyrównana, bo
obie sieci GSM dostały koncesje jednocześnie i na tych samych warunkach.
Zaczęły działalność od dużych miast, gdzie najłatwiej o klientów i
najszybciej można zainstalować stacje nadawczo-odbiorcze. Teraz pokrywają
główne szlaki komunikacyjne. Infrastrukturę (stacje bazowe i centrale)
dostarczają Erze Siemens i Ericsson, zaś Plusowi - Nokia.

Budowa sieci jest nieco opóźniona z powodu długotrwałych procedur i
negocjacji z właścicielami gruntów. Nie udało się jeszcze całkowicie pokryć
zasięgiem głównych szlaków komunikacyjnych w Polsce. O ile stację
nadawczo-odbiorczą w mieście stawia się w ciągu sześciu tygodni, o tyle na
terenach wiejskich może to trwać i pół roku. Bardziej skomplikowane są tu i
procedury, i problemy własnościowe. Problemem jest też TP SA, która często
nie jest w stanie na czas podciągnąć linii telekomunikacyjnych do instalacji
GSM. Era deklaruje, że w jej zasięgu jest 60 proc. mieszkańców kraju i 40
proc. terytorium. Do końca roku planuje uzyskać 75 proc. populacji i 65
proc. terytorium. Firma ma w zasięgu 135 miejscowości.

Z kolei Plus twierdzi, że ma w swoim zasięgu 40 proc. populacji (170
miejscowości) i chce mieć 70 proc. do końca roku. Tak czy owak pogoń za
analogowym Centertelem potrwa jednak jeszcze dwa-trzy lata. Mimo to po
telefony GSM sięgają też abonenci Centertela, których 30 proc. ma
jednocześnie telefon GSM.

Wyścig za granicą

Sieci komórkowe ścigają się również poza granicami kraju. Z telefonów Ery
możemy rozmawiać w 30 krajach: Australii, Austrii, Belgii, Bułgarii,
Chorwacji, na Cyprze, w Czechach, Danii, Estonii, Finlandii, Francji,
Niemczech, Wielkiej Brytanii, Guernsey, Holandii, na Węgrzech, Islandii,
Włoszech, Łotwie, Litwie, Luksemburgu, Norwegii, Portugalii, Rosji,
Słowenii, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii, Turcji i USA (tzw. plastic
roaming - możemy zabrać tylko swoją kartę SIM).

Plus ma nieco większy zasięg za granicą. Abonenci Plusa mogą zabrać swój
aparat do 35 krajów: Australii, Austrii, Azerbejdżanu, Belgii, Bułgarii,
Chorwacji, na Cypr, do Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji,
Hiszpanii, Holandii, Hongkongu, Irlandii, Islandii, na Litwę, Łotwę, do
Luksemburga, Niemiec, Nowej Zelandii, Norwegii, Portugalii, Rosji, Rumunii,
Singapuru, Słowacji, Szwajcarii, Szwecji, Turcji, Wielkiej Brytanii, Włoch i
na Węgry.

Wciąż drogo

Choć nie sprawdziły się rachuby, że telefonia GSM będzie w Polsce tania,
ceny usług i sprzętu realnie spadają przy obecnej wysokiej inflacji (są
ustalone w złotych na stałym poziomie). Podobnie będzie w najbliższym
czasie. Firmy unikają wyniszczającej wojny cenowej. Można się spodziewać, że
pozostaną przy swoich dotychczasowych stawkach za usługi, a tylko co jakiś
czas, kiedy konkurencja im ?odjedzie?, będą robić agresywniejsze, ale
niezbyt długie promocje. Okazało się bowiem, że ludzie kupują telefony
głównie w promocjach.

Era ma 500 punktów dealerskich na terenie kraju oraz siedem salonów
firmowych w Warszawie, Katowicach, Krakowie, Łodzi, Poznaniu, Gdańsku i
Szczecinie.

Plus oferuje swoje aparaty w 477 autoryzowanych punktach i siedmiu salonach
firmowych w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Gdańsku, Łodzi, Poznaniu i
Krakowie.

Wielkość sprzedaży i popularność aparatów wśród abonentów są uzależnione
bardziej od promocji i oferowanych cen niż samych marek.

Na rynku dominują aparaty nowe, ale rynek używanego sprzętu GSM szybko się
rozwija. Pod ciężarem nowych i używanych aparatów oraz akcesoriów do nich
uginają się półki na bazarach z elektroniką. Wśród aparatów używanych
przeważają starsze modele, których nie ma w krajowych autoryzowanych
punktach sprzedaży. Nowe aparaty są tu najtańsze, ale można trafić na aparat
skradziony za granicą albo uszkodzony.

Abonent Ery

Jacy są polscy abonenci GSM? Z badań Ery wynika, że co drugi właściciel
telefonu komórkowego GSM prowadzi działalność gospodarczą, co piąty to
kobieta. Obniża się średni wiek osób korzystających z aparatów komórkowych.

Najwyraźniej Polacy nie przestraszyli się wysokich rachunków telefonicznych,
bo średni czas rozmowy z aparatu GSM jest coraz dłuższy. Obecnie ponad 10
proc. rozmów trwa ponad trzy minuty. Trzy czwarte rozmów to połączenia na
zewnątrz sieci (inne sieci komórkowe i abonenci Telekomunikacji Polskiej).
Najbardziej rozmowne są osoby, które wykupiły najdroższy abonament -
granatowy (płacą mniej za minutę rozmowy). Oni też najczęściej dzwonią za
granicę i korzystają z roamingu międzynarodowego. Polacy zabierają
najczęściej swoje aparaty do Niemiec, Czech oraz Austrii.

Dla mężczyzn telefon GSM to niezbędne narzędzie pracy i element sukcesu w
karierze zawodowej, podczas gdy kobiecie komórka daje większe poczucie
bezpieczeństwa.

43 proc. abonentów Ery ma poniżej 30 lat. Ale najstarszy klient firmy to
99-latek.

Abonent Plusa

Również Plus zbadał swoich abonentów. Z badań wynika, że na pięciu mężczyzn
przypada tylko jedna kobieta. Najwięcej kobiet abonentek jest w Szczecinie,
Łodzi i Wrocławiu.

Telefony kupują głównie osoby w wieku 25-45 lat (70 proc.). Najwięcej
najmłodszych abonentów jest w Warszawie, Lublinie i Łodzi. 41 proc.
abonentów to klienci indywidualni, ale aż 86 proc. wszystkich abonentów
wykorzystuje telefon jako narzędzie pracy.

Abonenci indywidualni wybierają głównie taryfę Contact (niski abonament -
drogie rozmowy). Taką taryfę wykupują też firmy dla tzw. pracowników
operacyjnych, np. kierowców, dostawców, którzy potrzebują go głównie do
odbierania dyspozycji. Kierownicy wybierają już na ogół taryfy Business i
Prestige.

Podobnie jak w Erze właściciele komórek dzwonią najczęściej na numery
stacjonarne. Rozmowy wewnątrz sieci to tylko jedna czwarta wszystkich.
Kobiety dzwonią mniej niż mężczyźni i kupują aparaty na ogół tylko dla
własnego bezpieczeństwa.

Wielki boom

Resort łączności zrewidował swe wcześniejsze ostrożne prognozy i twierdzi,
że w 2000 r. będzie w Polsce 3 mln abonentów telefonii komórkowej (zamiast
1-1,5 mln). Według prognoz przedstawionych na ostatnim zjeździe MoU
Association w Warszawie przez Karima Khoję z Ery GSM na przełomie stuleci 80
proc. abonentów telefonii przenośnej w Polsce powinni stanowić właściciele
telefonów GSM, 10 proc. analogowego Centertela i 10 proc. systemu DCS.

Według szefa komisji przetargowej DCS (a wcześniej GSM) prof. Mariana
Dąbrowskiego docelowo powinny być w Polsce trzy zintegrowane sieci GSM/DCS o
dużej pojemności, które byłyby w stanie zaoferować abonentom konkurencyjne
taryfy.

° Kto jest kim w GSM

* Sieć Era GSM, własność Polskiej Telefonii Cyfrowej spółki z o.o. Jej
udziałowcami są: Elektrim (32,5 proc.), Bank Rozwoju Eksportu (5),
Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji ?Warta? (4,1) Kulczyk Holding (4,8),
Elektrim Autoinvest SA (4,6), Polpager (4), US West (22,5), DeTeMobil
(22,5).

Era GSM zatrudnia tysiąc osób. Dyrektorem generalnym jest Tadeusz Kubiak.

* Sieć Plus GSM jest własnością Polkomtelu SA. Jej udziałowcami są:
Petrochemia Płock (19,25 proc.), KGHM Polska Miedź (19,25), Polskie Sieci
Elektroenergetyczne (11,5), Stalexport (5,5), Węglokoks (4), Tel-Energo (1),
BIG (0,5), Telbank (0,5), Teledanmark (19,25), Air Touch (19,25).

Prezesem zarządu firmy jest Władysław Bartoszewicz.

Pan W. Dąbrowski

4 kwietnia 2007

GAZETA POLSKA

KRAJ

Wojewoda nie wyłudzał prawa jazdy

PIOTR LISIEWICZ

Wojciech Dąbrowski, były wojewoda mazowiecki, nie usiłował wyłudzić prawa jazdy, co zarzucał mu „Wprost".
„W 1996 r. policja zabrała mu dokument na ponad rok za przekroczenie liczby dozwolonych punktów karnych" - pisał tygodnik.
-W 1996 r. prawo nie dawało policjantom możliwości odebrania prawa jazdy z tego powodu – mówi tymczasem Wojciech Kotowski, znany ekspert od ruchu drogowego, redaktor naczelny miesięcznika "Paragraf na drodze".
- Pan Dąbrowski posiadał w dalszym ciągu uprawnienia do kierowania pojazdami nie ma wątpliwości adwokat Bogdan Borkowski, autor opinii prawnej dotyczącej sprawy.
Dokumenty, w których posiadaniu jest "GP", dowodzą też, ze wojewoda, który wystąpił w 2004 r. o wtórnik prawa jazdy, zgłosił jego kradzież, a także wystąpił o duplikaty utraconej
polisy OC i karty płatniczej.

Afera dotycząca wojewody wybuchła w styczniu br. „Wprost" napisał, że w 1996 r. policja zabrała mu prawo jazdy. Według gazety w 2004 r. miał on próbować wyłudzić dokument
z wydziału komunikacji, występując o jego wtórnik.
Tymczasem jak ustaliła "GP", zarzut wyłudzenia przez Dąbrowskiego
prawa jazdy jest nieprawdziwy.
Przepis, według którego policjanci mogli zabierać prawo jazdy, wszedł bowiem w życie dopiero w... 1998 r. i dotyczył większej liczby punktów karnych.

W 1996 r. 24-letni Dąbrowski przekroczył liczbę 21 punktów karnych za drogowe wykroczenia. Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym stanowiły wówczas, że
osoby, które wielokrotnie popełniły wykroczenie drogowe, podlegają "sprawdzeniu kwalifikacji". Rozporządzenie szefa MSW z 1993 r. precyzowało, ze jeśli kierowca przekroczył 21 punktów, komendant wojewódzki powinien wystąpić z wnioskiem o sprawdzenie jego kwalifikacji.

Eksperci: nie stracił prawa jazdy

Jednak samo przekroczenie wspomnianych 21 punktów nie było podstawa do zatrzymania
prawa jazdy. Jak stwierdza w swej ekspertyzie mecenas Borkowski, "utrata przez kierującego kwalifikacji (...) mogła zostać stwierdzona wyłącznie na podstawie egzaminu. W związku z powyższym stwierdzić należy, iż do czasu kiedy kierujący nie uzyskał negatywnego
wyniku egzaminu sprawdzającego, to posiadał w dalszym ciągu uprawnienia do kierowania pojazdem" . Także nieprzystapienie przez kierowcę do "sprawdzenia kwalifikacji"
nie powodowało utraty prawa jazdy. Mógł je stracić jedynie w przypadku jego negatywnego wyniku. Dąbrowski, podobnie jak wielu kierowców, do sprawdzenia nie
przystąpił. - Powyższe rozwiązanie stanowiło bez wątpienia istotną lukę
prawna - uważa Borkowski. Jak podkreśla, okolicznością potwierdzającą słuszność jego ekspertyzy jest to, ze w nowej ustawie, która weszła w życie 1 stycznia 1998 r.,
wadliwy przepis zmieniono. Nowa ustawa upoważniła policjantów do zatrzymania prawa
jazdy kierowcy, który przekroczył 24 punkty karne (ich liczbę podwyższono). W żadnym jednak razie nie odnosiło się to do osób, które przekroczyły inny limit dwa
lata wcześniej!

Interpretacje Borkowskiego podziela w pełni Wojciech Kotowski, ekspert od ruchu drogowego, redaktor naczelny miesięcznika "Paragraf na drodze": - Ekspertyza jest prawidłowa.
W 1996 r. prawo nie dawało policjantom możliwości odebrania prawa jazdy z tego powodu. Potwierdziła to także praktyka - miedzy 1996 a 2004 r. Dąbrowski był wielokrotnie kontrolowany przez policjantów. Żaden z nich nie miał zastrzeżeń do jego uprawnień.

W 2004 r. przyszły wojewoda faktycznie wystąpił o wtórnik prawa
jazdy, bo w czasie pobytu nad morzem został napadnięty. To, że utracił wówczas dokumenty, potwierdzają trzy różne instytucje.

Fakt, ze 8 sierpnia 2004 żona Dąbrowskiego zgłosiła o napadzie na niego, potwierdza zaświadczenie komendanta powiatowego policji w Nowym Dworze Gdańskim. W piśmie wydanym na wniosek zainteresowanego komendant stwierdza zgłoszenie "pobicia" i "kradzieży" na szkodę Dąbrowskiego.
Drugi dokument - z Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta stwierdza, ze w dziesięć dni później, 18 sierpnia, Dąbrowski otrzymał duplikat polisy OC, po która się zgłosił. Trzeci pochodzi z banku PKO SA i dowodzi, ze Dąbrowski wystąpił wówczas o kartę Maestro (karta i polisa zostały mu skradzione razem z prawem jazdy).

Z wystąpienia o wtórnik prawa jazdy (rzekomego "wyłudzenia") Dąbrowski nie mógł wiec odnieść żadnych korzyści. Wcześniej miał ważne prawo jazdy. Teraz wydział komunikacji na Pradze Południe, stosując nowe przepisy, wysłał go na egzamin.
Media zarzucały także Dąbrowskiemu, że występując o wtórnik podął, ze prawo jazdy zgubił. Tymczasem mediom mówił, ze zostało mu ono skradzione. - Zgłosiłem zagubienie, bo tak doradziła mi urzędniczka, tłumacząc, ze to upraszcza procedurę - mówi były wojewoda.
Według opinii prawnej kancelarii mecenasa Borkowskiego także w tym przypadku nie może być mowy o przestępstwie: "Do odpowiedzialności karnej mógłby zostać pociągnięty jedynie taki kierowca, który mając świadomość, ze posiada oryginalne prawo jazdy, oświadcza,
ze je utrącił".

,;Wprost" pisał także, ze wojewoda został w 2006 r. ukarany za jazdę rowerem po pijanemu. Zdarzenie faktycznie miało miejsce – wracający wieczorem do domu Dąbrowski miał 0,75 promila. Nieprawdziwe było natomiast sformułowanie o karze - w październiku 2006-r. sad warunkowo umorzył postępowanie w tej sprawie i nakazał mu wpłacić 4 tys. złotych na rzecz Centrum Zdrowia Dziecka oraz zabronił prowadzenia pojazdów na dwa lata.
Zdaniem działaczy PiS rozpętanie nieproporcjonalnej afery wokół wojewody wiązało się z tym, że ujawnił on spóźnienie złożenia oświadczenia majątkowego przez Hanne Gronkiewicz-Waltz oraz energicznie walczył z układami w województwie.

"Gazeta Wyborcza" zaliczała go do ,jastrzębi" PiS. W chwili zamykania numeru
;,GP" strona internetowa ,Wprost" podawała, ze policja potwierdza postawienie
zarzutów Dąbrowskiemu. "Nie jest to prawda; cały czas analizujemy materiały sprawy" – dementowała rzecznik stołecznej prokuratury Renata Mazur. <

czerwone dynastie

wklejka odnosnie big banku

Bank Inicjatyw Gospodarczych BIG, bo tak dawniej nazywal sie
BIG Bank Gdanski, siega swoimi korzeniami zamierzchlych
czasow Okraglego Stolu. Jeszcze w czasie obrad zwijajace
powoli interes komuchy powolaly tzw. Komitet Powolania BIG,
a juz trzy dni po przegranych przez PZPR wyborach, podpisa-
no akt notarialny zakladajacy bank. Byla to bodajze druga
z kolei licencja bankowa w PRLu. Dziadek mi przypomina, ze
owczesny prezes NBP - czlonek Biura Politycznego - W. Baka
nie chcial przez jakis czas tej licencji im udzielic - bo
stwierdzil, ze wlascicielami banku mialy zostac osoby pry-
watne, ktore jednoczesnie byly szefami panstwowych firm
(instytucjonalnych udzialowcow banku). Ale przekonano go.

Na poczatku kapital prywatny stanowil 2 %, reszte, czyli
98 % stanowily srodki tych firm panstwowych.

Poscmy wiec na chwile wodze fantazji i wyobrazmy sobie kim
mogli by byc glowni bohaterowie takiego serialu.

Zwykle pogrzebanie po archiwach Wyborczej, czy Rzeczpospo-
litej pokazuje, ze zalozycielami BIGu byli: doradca zatros-
kanego dzis o biednych Rakowskiego - Aleksander Borowicz,
owczesny prezes PZU Anatol Adamski, dyrektor generalny
Poczty Polskiej Telegraf i Telefon Andrzej Cichy, prezes
Warty Janusz Staniszewski, dyrektor Universalu (pozniejszy
szef Trybuny Bez Ludu) Dariusz Przywieczerski (oskarzony
potem o zagarniecie blisko 1,5 mln dolarow na szkode FOZZ),
dyrektor w NBP (pozniejszy szef Platformy Obywatelskiej)
Andrzej Olechowski, prezes spolki Interster Stanislaw
Tolwinski i prezes firmy Transakcja Wiktor Pitus.

Jak wspomnialam, 98 proc. udzialow w BIG objely panstwowe
firmy, ktorych szefowie byli rownoczesnie udzialowcami
banku: PZU, PPTiT, Universal, Warta, Expolco Holding.
I tu uwaga; wsrod zalozycieli BIG znalazly sie rowniez
Fundacja Rozwoju Zeglarstwa, Fundacja Wspierania Inicjatyw
Gospodarczych oraz spolki Interster i Transakcja.

Fundacje Rozwoju Zeglarstwa zalozyli miesiac wczesniej:
Mieczyslaw Rakowski (owczesny premier), Boguslaw Kott
(wspolzalozyciel firmy ATS, ktora zajmowala sie handlem
bronia) i Aleksander Kwasniewski (szef Komitetu Mlodziezy
i Kultury Fizycznej). Kwasniewski zostal z marszu mianowa-
ny prezesem tej fundacji. Dzis nie wiadomo, dlaczego
zarzadzana przez niego fundacja majaca wspierac z panstwo-
wych funduszy rozwoj zeglarstwa zainwestowala w akcje
nowo powstajacego banku.

Lancuszek sie rozwijal. Fundacja Rozwoju Zeglarstwa zalozyla
nastepnie spolke Interster. Interster korzystal z preferencyj-
nych, wielomiliardowych kredytow przydzielanych przez ...
Urzad Kultury Fizycznej i Sportu. Prezesem innej fundacji
zakladajacej BIG zostal eks-minister i biznesmen Mieczyslaw
Wilczek. Jednym z pierwszych nabywcow akcji BIG byl eksmini-
ster Jerzy Urban. Czlonkiem Rady Nadzorczej powstajacego
BIGu zostal przyjaciel Kwasniewskiego, dzisiejszy szef kance-
larii sejmu mecenas Krzysztof Czeszejko-Sochacki. Byl nim do
1991 r. Innym czlonkiem Rady Nadzorczej BIGu byl pozniejszy
dwukrotny minister finansow prof. Marek Belka.

Mam nadzieje, ze docenia Pan fakt, ze glowne role w serialu
obsadzily by same gwiazdy...

Okolo 12 % akcji BIGu objela spolka Transakcja. Jej prezes
Wiktor Pitus byl nie tylko udzialowcem banku, ale i nastepnym
czlonkiem Rady Nadzorczej BIGu. Transakcje zalozyly: KC PZPR,
ZSMP, Akademia Nauk Spolecznych przy KC i RSW Prasa, Ksiazka,
Ruch. Po KC PZPR udzialy w Transakcji przejela potem SdRP.
W radzie nadzorczej Transakcji zasiadal m. in.: dzisiejszy
minister w kancelarii prezydenta i parodysta z Kalisza Marek
Siwiec i aktualny premier Leszek Miller.

Po przeksztalceniu Transakcji w spolke akcyjna do jej Rady
Nadzorczej dolaczyli sami znajomi: dzisiejszy szef MON Jerzy
Szmajdzinski, skarbnik SdRP Wieslaw Huszcza i Piotr Szynalski.
Transakcja byla wspoludzialowcem wielu firm, ktorych glownym
udzialowcem byla SdRP. Kiedy pojawilo sie zagrozenie, ze maja-
ek po bylej PZPR przejmie skarb panstwa, Transakcja sprzedala
akcje BIGu Universalowi Dariusza Przywieczerskiego.

Scenariusz serialu staje sie fascynujacy w latach 1989-1990,
kiedy BIG zawarl niezwykle ciekawe transakcje. Przykladowo :
- 20 lutego 1990 roku przejal z FOZZ okragla sumke 160 mld zl,
- tydzien pozniej 100 mld z tej sumy BIG przelal do PeKaO SA,

Sprawa ulokowania przez FOZZ pieniedzy w BIG zainteresowaly
sie jakis czas potem: prokuratura, NIK i nadzor bankowy.
Raport NIK-u stwierdzal m.in. :

Zdjecie przez BIG z konta FOZZ kwoty 100 mld zlotych
bylo bezpodstawne. Nie wynikalo ono z jakiejkolwiek
umowy miedzy stronami. Lokata 100 mld zlotych na ra-
chunku w PeKaO SA nastapila na podstawie polecenia
przelewu i zapewnila bankowi BIG SA nieuzasadnione
korzysci.

Wedlug NIK, BIG zarobil na tej operacji extra ponad 1,8 mld
zlotych i sume te powinien wraz z odsetkami zwrocic FOZZ.
Prokuratura jednak nie podjela tropu i nie znalazl sie nikt
odwazny, zeby ja do tego zachecic przy pomocy emisji jakie-
gos telewizyjnego filmu.

A przeciez bardzo urozmaicilby scenariusz fakt, ze mecenas
Krzysztof Czeszejko-Sochacki, jak wspomnialam czlonek rady
nadzorczej BIG-u w tamtym okresie, zostal pozniej obronca
glownego oskarzonego w procesie FOZZ niejakiego Grzegorza
Zemka. Wystarczy przeciez skojarzyc opublikowane w prasie
fakty.

Ale jest tez poboczny watek; kancelaria prawna Krzysztofa
Czeszejko-Sochackiego, posredniczyla przy zawieraniu kontra-
ktu na system informatyczny ZUS (kierowanego wowczas przez
Anne Bankowska z SLD) z Prokomem. Tu jeszcze jedna scenariu-
szowa perelka: Fundacja "Promocja Talentu" Ewy Czeszejko-
Sochackiej (prywatnie zony mec. Krzysztofa Czeszejko-Socha-
ckiego i przyjaciolki od serca Kwasniewskich) byla sponsoro-
wana wlasnie przez Prokom. Co rowniez bardzo ciekawe, min.
Bankowska, ktora dysponowala przeciez departamentem prawnym
ZUS, zatrudnila do prac przy kontrakcie z Prokomem kancelarie
prawna z zewnatrz (wlasnie kancelarie Krzysztofa Czeszejko-
Sochackiego). Prawda, ze piekna kombinacja? W sam raz na film
emitowany w telewizji publicznej po Wiadomosciach. Kto umie
szperac w starych gazetach to i bez filmu wyszpera. Ale red.
Jerzemu Morawskiemu nie chce sie szperac.

Na podstawie kwerendy, ktora przeprowadzil w prasie fachowej
moj dziadek, mozna oszacowac, ze panstwowe firmy w zalozenie
BIGu wlozyly dobrych kilka bilionow starych zlotych. Angazowa-
ly sie w BIG, pomimo ze same czesto byly w trudnej sytuacji.
Kiedy w 1990 roku PZU inwestowalo w akcje banku, mialo bilion
zlotych strat. PZU powierzylo BIG 65 mld zlotych jako lokate,
z ktorej odsetki mialy byc dostepne dopiero po 10 latach.

Na marginesie, w 1992 roku nawet "Gazeta Wyborcza" piszac
o BIGu mnozyla od czasu do czasu watpliwosci. Pisala, ze

"mozna czasem od bankowcow uslyszec opinie,
ze BIG to bank od ciemnych interesow".

Tymczasem BIG robil interesy z firmami uchodzacymi za sztan-
darowe spolki nomenklaturowe. Glosne kiedys Towarzystwo
Ubezpieczen i Reasekuracji "Polisa" SA (ktorego udzialowcami
byly m.in. Jolanta Kwasniewska i Maria Oleksy) wydalo na akc-
je BIG do 1994 roku blisko 100 miliardow zlotych. Kiedy Poli-
sa na poczatku 1995 roku przezywala powazne klopoty finansowe
uratowal ja wlasnie BIG. Red. Bratkowski wspominal w Rzepie,
ze juz pozniej, przed ogloszeniem upadlosci "Polisy" glownym
bohaterom naszego filmu udalo sie udzialow pozbyc.

BIG finansowal kampanie wyborcze SLD i kampanie wyborcze
Aleksandra Kwasniewskiego. W okresie rzadow SLG-PSL BIG
przejal wiekszy od siebie prywatyzowany Bank Gdanski i stal
sie jednym z najwiekszych prywatnych bankow w kraju.

Dwa lata temu najwieksza firma ubezpieczeniowa w Polsce - PZU
przeszla w rece konsorcjum zlozonego z portugalskiej firmy
Eureko i BIG Banku Gdanskiego (teraz sie on troche inaczej
nazywa). Nowy inwestor strategiczny PZU (czyli holding Eureko
i BIG) w umowie kupna uroczyscie zobowiazal sie rozwijac PZU.
Jednakowoz zaraz po tej transakcji dokonal z konta PZU wyplaty
pokaznej kwoty - 2 mld 71 mln zlotych. Kwote ta przelano na
konto funduszu inwestycyjnego Skarbiec Kasa II. Wysokosc prze-
lanej kwoty byla tak duza, ze wymagana byla zgoda panstwowego
urzedu nadzoru ubezpieczeniowego. Dosc powiedziec, ze stanowila
ona 75% srodkow tego funduszu (juz po dokonaniu przelewu).

Zaraz potem fundusz inwestycyjny Skarbiec Kasa II ulokowal na
koncie w BIG Banku Gdanskim jeden miliard zlotych. Tak sie
dziwnie sklada, ze w tym wlasnie okresie BIG Bank Gdanski
przezywal powazny kryzys, i ten miliard byl dla niego przyslo-
wiowa zyla zlota. Jak na polskie warunki byla to kwota znaczna.
I, co ciekawe, jej wysokosc odpowiadala dokladnie kwocie,
jaka BIG wylozyl na zakup 10% udzialow PZU. Moglaby to byc
lekcja pogladowa, jak kupic przedsiebiorstwo za jego wlasne
pieniadze. O tym pisalam juz kiedys na PL.

No i na koniec informacja dosc komiczna. W czasie zawirowan
(tzw. wrogie przejecie BIG Banku Gdanskiego przez Deutsche
Bank prawie trzy lata temu) w panike wpadl przebywajacy
w Davos prezydent wszystkich Polakow. Wystapil osobiscie
w publicznym radio, niezwykle ostro krytykujac zmiany
w radzie nadzorczej BIG-banku (usunieto wowczas z tej rady
m.in. Marka Belke). Tego jeszcze nie bylo, zeby prezydent
osobiscie i to publicznie ingerowal w wewnetrzne sprawy
jakiegos prywatnego banku. No, chyba ze uznal, ze nie jest
to taki sobie bank...

O tym, ze tak uznal swiadczylby fakt natychmiastowego ode-
slania Marka Belki z Davos do kraju. Belka byl wowczas takze
doradca ekonomicznym prezydenta i do dzis nie wyjasniono
w jakim charakterze odbywal ta nagla podroz do kraju, czy
doradcy bawiacego w Davos prezydenta, czy tez zdymisjono-
wanego w trybie naglym czlonka Rady Nadzorczej prywatnego
banku.

Ja mysle, ze w stosunku do osiagniec red. Jerzego Moraws-
kiego - scenarzysty i rezysera filmu o "Imperium Wdowiego
Grosza", nawet srednio rozgarniety student dziennikarstwa
bylby w stanie w serialu opisujacym sprawe BIG-FOZZ sformu-
lowac calkiem sporo ciekawszych pytan.

narka
mac

Przepraszam, nie mogłem się opanować

Jak dyspensa to dyspensa
Trochę historii znalezionej w onecie:
całość jest cytatem
http ://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,18687390,52348191,2100574,0,forum.html

"Kwaśniewski ma więcej za skórą !

Bank Inicjatyw Gospodarczych BIG, bo tak dawniej nazywal sie
BIG Bank Gdanski, siega swoimi korzeniami zamierzchlych
czasow Okraglego Stolu. Jeszcze w czasie obrad zwijajace
powoli interes komuchy powolaly tzw. Komitet Powolania BIG,
a juz trzy dni po przegranych przez PZPR wyborach, podpisa-
no akt notarialny zakladajacy bank. Byla to bodajze druga
z kolei licencja bankowa w PRLu. Dziadek mi przypomina, ze
owczesny prezes NBP - czlonek Biura Politycznego - W. Baka
nie chcial przez jakis czas tej licencji im udzielic - bo
stwierdzil, ze wlascicielami banku mialy zostac osoby pry-
watne, ktore jednoczesnie byly szefami panstwowych firm
(instytucjonalnych udzialowcow banku). Ale przekonano go.

Na poczatku kapital prywatny stanowil 2 %, reszte, czyli
98 % stanowily srodki tych firm panstwowych.

Poscmy wiec na chwile wodze fantazji i wyobrazmy sobie kim
mogli by byc glowni bohaterowie takiego serialu.

Zwykle pogrzebanie po archiwach Wyborczej, czy Rzeczpospo-
litej pokazuje, ze zalozycielami BIGu byli: doradca zatros-
kanego dzis o biednych Rakowskiego - Aleksander Borowicz,
owczesny prezes PZU Anatol Adamski, dyrektor generalny
Poczty Polskiej Telegraf i Telefon Andrzej Cichy, prezes
Warty Janusz Staniszewski, dyrektor Universalu (pozniejszy
szef Trybuny Bez Ludu) Dariusz Przywieczerski (oskarzony
potem o zagarniecie blisko 1,5 mln dolarow na szkode FOZZ),
dyrektor w NBP (pozniejszy szef Platformy Obywatelskiej)
Andrzej Olechowski, prezes spolki Interster Stanislaw
Tolwinski i prezes firmy Transakcja Wiktor Pitus.

Jak wspomnialam, 98 proc. udzialow w BIG objely panstwowe
firmy, ktorych szefowie byli rownoczesnie udzialowcami
banku: PZU, PPTiT, Universal, Warta, Expolco Holding.
I tu uwaga; wsrod zalozycieli BIG znalazly sie rowniez
Fundacja Rozwoju Zeglarstwa, Fundacja Wspierania Inicjatyw
Gospodarczych oraz spolki Interster i Transakcja.

Fundacje Rozwoju Zeglarstwa zalozyli miesiac wczesniej:
Mieczyslaw Rakowski (owczesny premier), Boguslaw Kott
(wspolzalozyciel firmy ATS, ktora zajmowala sie handlem
bronia) i Aleksander Kwasniewski (szef Komitetu Mlodziezy
i Kultury Fizycznej). Kwasniewski zostal z marszu mianowa-
ny prezesem tej fundacji. Dzis nie wiadomo, dlaczego
zarzadzana przez niego fundacja majaca wspierac z panstwo-
wych funduszy rozwoj zeglarstwa zainwestowala w akcje
nowo powstajacego banku.

Lancuszek sie rozwijal. Fundacja Rozwoju Zeglarstwa zalozyla
nastepnie spolke Interster. Interster korzystal z preferencyj-
nych, wielomiliardowych kredytow przydzielanych przez ...
Urzad Kultury Fizycznej i Sportu. Prezesem innej fundacji
zakladajacej BIG zostal eks-minister i biznesmen Mieczyslaw
Wilczek. Jednym z pierwszych nabywcow akcji BIG byl eksmini-
ster Jerzy Urban. Czlonkiem Rady Nadzorczej powstajacego
BIGu zostal przyjaciel Kwasniewskiego, dzisiejszy szef kance-
larii sejmu mecenas Krzysztof Czeszejko-Sochacki. Byl nim do
1991 r. Innym czlonkiem Rady Nadzorczej BIGu byl pozniejszy
dwukrotny minister finansow prof. Marek Belka.

Mam nadzieje, ze docenia Pan fakt, ze glowne role w serialu
obsadzily by same gwiazdy...

Okolo 12 % akcji BIGu objela spolka Transakcja. Jej prezes
Wiktor Pitus byl nie tylko udzialowcem banku, ale i nastepnym
czlonkiem Rady Nadzorczej BIGu. Transakcje zalozyly: KC PZPR,
ZSMP, Akademia Nauk Spolecznych przy KC i RSW Prasa, Ksiazka,
Ruch. Po KC PZPR udzialy w Transakcji przejela potem SdRP.
W radzie nadzorczej Transakcji zasiadal m. in.: dzisiejszy
minister w kancelarii prezydenta i parodysta z Kalisza Marek
Siwiec i aktualny premier Leszek Miller.

Po przeksztalceniu Transakcji w spolke akcyjna do jej Rady
Nadzorczej dolaczyli sami znajomi: dzisiejszy szef MON Jerzy
Szmajdzinski, skarbnik SdRP Wieslaw Huszcza i Piotr Szynalski.
Transakcja byla wspoludzialowcem wielu firm, ktorych glownym
udzialowcem byla SdRP. Kiedy pojawilo sie zagrozenie, ze maja-
ek po bylej PZPR przejmie skarb panstwa, Transakcja sprzedala
akcje BIGu Universalowi Dariusza Przywieczerskiego.

Scenariusz serialu staje sie fascynujacy w latach 1989-1990,
kiedy BIG zawarl niezwykle ciekawe transakcje. Przykladowo :
- 20 lutego 1990 roku przejal z FOZZ okragla sumke 160 mld zl,
- tydzien pozniej 100 mld z tej sumy BIG przelal do PeKaO SA,

Sprawa ulokowania przez FOZZ pieniedzy w BIG zainteresowaly
sie jakis czas potem: prokuratura, NIK i nadzor bankowy.
Raport NIK-u stwierdzal m.in. :

Zdjecie przez BIG z konta FOZZ kwoty 100 mld zlotych
bylo bezpodstawne. Nie wynikalo ono z jakiejkolwiek
umowy miedzy stronami. Lokata 100 mld zlotych na ra-
chunku w PeKaO SA nastapila na podstawie polecenia
przelewu i zapewnila bankowi BIG SA nieuzasadnione
korzysci.

Wedlug NIK, BIG zarobil na tej operacji extra ponad 1,8 mld
zlotych i sume te powinien wraz z odsetkami zwrocic FOZZ.
Prokuratura jednak nie podjela tropu i nie znalazl sie nikt
odwazny, zeby ja do tego zachecic przy pomocy emisji jakie-
gos telewizyjnego filmu.

A przeciez bardzo urozmaicilby scenariusz fakt, ze mecenas
Krzysztof Czeszejko-Sochacki, jak wspomnialam czlonek rady
nadzorczej BIG-u w tamtym okresie, zostal pozniej obronca
glownego oskarzonego w procesie FOZZ niejakiego Grzegorza
Zemka. Wystarczy przeciez skojarzyc opublikowane w prasie
fakty.

Ale jest tez poboczny watek; kancelaria prawna Krzysztofa
Czeszejko-Sochackiego, posredniczyla przy zawieraniu kontra-
ktu na system informatyczny ZUS (kierowanego wowczas przez
Anne Bankowska z SLD) z Prokomem. Tu jeszcze jedna scenariu-
szowa perelka: Fundacja "Promocja Talentu" Ewy Czeszejko-
Sochackiej (prywatnie zony mec. Krzysztofa Czeszejko-Socha-
ckiego i przyjaciolki od serca Kwasniewskich) byla sponsoro-
wana wlasnie przez Prokom. Co rowniez bardzo ciekawe, min.
Bankowska, ktora dysponowala przeciez departamentem prawnym
ZUS, zatrudnila do prac przy kontrakcie z Prokomem kancelarie
prawna z zewnatrz (wlasnie kancelarie Krzysztofa Czeszejko-
Sochackiego). Prawda, ze piekna kombinacja? W sam raz na film
emitowany w telewizji publicznej po Wiadomosciach. Kto umie
szperac w starych gazetach to i bez filmu wyszpera. Ale red.
Jerzemu Morawskiemu nie chce sie szperac.

Na podstawie kwerendy, ktora przeprowadzil w prasie fachowej
moj dziadek, mozna oszacowac, ze panstwowe firmy w zalozenie
BIGu wlozyly dobrych kilka bilionow starych zlotych. Angazowa-
ly sie w BIG, pomimo ze same czesto byly w trudnej sytuacji.
Kiedy w 1990 roku PZU inwestowalo w akcje banku, mialo bilion
zlotych strat. PZU powierzylo BIG 65 mld zlotych jako lokate,
z ktorej odsetki mialy byc dostepne dopiero po 10 latach.

Na marginesie, w 1992 roku nawet "Gazeta Wyborcza" piszac
o BIGu mnozyla od czasu do czasu watpliwosci. Pisala, ze

"mozna czasem od bankowcow uslyszec opinie,
ze BIG to bank od ciemnych interesow".

Tymczasem BIG robil interesy z firmami uchodzacymi za sztan-
darowe spolki nomenklaturowe. Glosne kiedys Towarzystwo
Ubezpieczen i Reasekuracji "Polisa" SA (ktorego udzialowcami
byly m.in. Jolanta Kwasniewska i Maria Oleksy) wydalo na akc-
je BIG do 1994 roku blisko 100 miliardow zlotych. Kiedy Poli-
sa na poczatku 1995 roku przezywala powazne klopoty finansowe
uratowal ja wlasnie BIG. Red. Bratkowski wspominal w Rzepie,
ze juz pozniej, przed ogloszeniem upadlosci "Polisy" glownym
bohaterom naszego filmu udalo sie udzialow pozbyc.

BIG finansowal kampanie wyborcze SLD i kampanie wyborcze
Aleksandra Kwasniewskiego. W okresie rzadow SLG-PSL BIG
przejal wiekszy od siebie prywatyzowany Bank Gdanski i stal
sie jednym z najwiekszych prywatnych bankow w kraju.

Dwa lata temu najwieksza firma ubezpieczeniowa w Polsce - PZU
przeszla w rece konsorcjum zlozonego z portugalskiej firmy
Eureko i BIG Banku Gdanskiego (teraz sie on troche inaczej
nazywa). Nowy inwestor strategiczny PZU (czyli holding Eureko
i BIG) w umowie kupna uroczyscie zobowiazal sie rozwijac PZU.
Jednakowoz zaraz po tej transakcji dokonal z konta PZU wyplaty
pokaznej kwoty - 2 mld 71 mln zlotych. Kwote ta przelano na
konto funduszu inwestycyjnego Skarbiec Kasa II. Wysokosc prze-
lanej kwoty byla tak duza, ze wymagana byla zgoda panstwowego
urzedu nadzoru ubezpieczeniowego. Dosc powiedziec, ze stanowila
ona 75% srodkow tego funduszu (juz po dokonaniu przelewu).

Zaraz potem fundusz inwestycyjny Skarbiec Kasa II ulokowal na
koncie w BIG Banku Gdanskim jeden miliard zlotych. Tak sie
dziwnie sklada, ze w tym wlasnie okresie BIG Bank Gdanski
przezywal powazny kryzys, i ten miliard byl dla niego przyslo-
wiowa zyla zlota. Jak na polskie warunki byla to kwota znaczna.
I, co ciekawe, jej wysokosc odpowiadala dokladnie kwocie,
jaka BIG wylozyl na zakup 10% udzialow PZU. Moglaby to byc
lekcja pogladowa, jak kupic przedsiebiorstwo za jego wlasne
pieniadze. O tym pisalam juz kiedys na PL.

No i na koniec informacja dosc komiczna. W czasie zawirowan
(tzw. wrogie przejecie BIG Banku Gdanskiego przez Deutsche
Bank prawie trzy lata temu) w panike wpadl przebywajacy
w Davos prezydent wszystkich Polakow. Wystapil osobiscie
w publicznym radio, niezwykle ostro krytykujac zmiany
w radzie nadzorczej BIG-banku (usunieto wowczas z tej rady
m.in. Marka Belke). Tego jeszcze nie bylo, zeby prezydent
osobiscie i to publicznie ingerowal w wewnetrzne sprawy
jakiegos prywatnego banku. No, chyba ze uznal, ze nie jest
to taki sobie bank...

O tym, ze tak uznal swiadczylby fakt natychmiastowego ode-
slania Marka Belki z Davos do kraju. Belka byl wowczas takze
doradca ekonomicznym prezydenta i do dzis nie wyjasniono
w jakim charakterze odbywal ta nagla podroz do kraju, czy
doradcy bawiacego w Davos prezydenta, czy tez zdymisjono-
wanego w trybie naglym czlonka Rady Nadzorczej prywatnego
banku.

Ja mysle, ze w stosunku do osiagniec red. Jerzego Moraws-
kiego - scenarzysty i rezysera filmu o "Imperium Wdowiego
Grosza", nawet srednio rozgarniety student dziennikarstwa
bylby w stanie w serialu opisujacym sprawe BIG-FOZZ sformu-
lowac calkiem sporo ciekawszych pytan. "

NO TO JA ROZUMIEM ŻE ICH STAĆ NA BUCIKI

Rosja...


Niczego tak bowiem temu krajowi bardziej nie trzeba jak właśnie mądrej, stanowczej, uczciwej lewicy. Z powodu prawicowego mędzenia Naród i tak już bezpowrotnie stracił 15 lat.


Reginistar , lewica to już pokazała co potrafi nie raz . Już to powtarzałem 100 razy i powtorze 101 my problemy dzisiejsze to mamy nie z powodu reform tylko z powodu ich zaniechania .
Lewica rządząca w Europie spowodowała że się Niemcy cieszą jak PKB im wzrośnie o 1% rocznie a reszta Europy z każdym dniem coraz bardziej odstaje od USA (porównaj sobie wzrost PKB per Capita liczonego wg. PPP w USA i Europie) .


Niektórzy z nich jednak przez te ostatnie lata wzbogacili się, i to suto.
Jak i czyim kosztem?
To się wie.
Skandal, że na ten sam lep połakomili się pseudolewicowcy.


Jezu jaka biedna ta lewica dała się wciągnąć w nieczyste gierki i brudne interesy prawicy . Człowieku lewica w Polsce , ludzie lewicy to byli w większości karierowicze którzy jak tylko zobaczyli że stary system zaczyna na morde padać zaczeli kosztem majątku PZPR otwierać kolejne firmy (słyszałeś o firmach Uniwersal , Polisa S.A. czy BigBank S.A.) . To wszystko spółki nomenklatury PZPR . Po 89 roku przyszedł nowy rząd prezydent ale cała otoczka pozostala ta sama . To jest lewica właśnie złodzieje i aferzyści .
Prawica w tym względzie wypada kryształowo czysto w porównaniu do całej lewicy . Zobacz majątki Oleksego , Kwaśniewskiego , Millera, Janików i to tylko to co ujawniają . Taki Oleksy ma majątek wart kilka milionow złotych ... oficjalnie .
Lewica w nic się nie dała wciągnąć to ona ustawiła grę i rozstawila pionki a następnie zaczeła grać .

Przeczytaj zastanów się :


Bank Inicjatyw Gospodarczych BIG (dziś Millenium) utworzono w 1989 r. Jeszcze w czasie obrad Okrągłego Stołu powołano tzw. Komitet Powołania BIG, a już trzy dni po przegranych przez PZPR wyborach podpisano akt notarialny zakładający bank. Była to bodajże druga z kolei licencja bankowa w PRL. Ówczesny prezes NBP - członek Biura Politycznego - W. Baka nie chciał przez jakiś czas tej licencji udzielić - bo stwierdził, ze właścicielami banku miały zostać osoby prywatne, które jednocześnie były szefami państwowych firm (instytucjonalnych udziałowców banku).
Założycielami BIG-u byli: doradca Mieczysława Rakowskiego - Aleksander Borowicz, ówczesny prezes PZU Anatol Adamski, dyrektor generalny Poczty Polskiej Telegraf i Telefon Andrzej Cichy, prezes Warty Janusz Staniszewski, dyrektor Universalu (późniejszy szef "Trybuny") Dariusz Przywieczerski (oskarżony potem o zagarniecie blisko 1,5 mln dolarów na szkodę FOZZ), dyrektor w NBP Andrzej Olechowski, prezes spółki Interster Stanisław Tołwiński i prezes firmy Transakcja Wiktor Pitus.
98 proc. udziałów w BIG objęły państwowe firmy: PZU, PPTiT, Universal, Warta, Expolco Holding. Wśród założycieli BIG-u znalazły się również Fundacja Rozwoju Żeglarstwa, Fundacja Wspierania Inicjatyw Gospodarczych oraz spółki Interster i Transakcja.
Fundację Rozwoju Żeglarstwa założyli miesiąc wcześniej: Mieczysław Rakowski (ówczesny premier), Bogusław Kott (współzałożyciel firmy ATS, która zajmowała się handlem bronią) i Aleksander Kwaśniewski (szef Komitetu Młodzieży i Kultury Fizycznej). Kwaśniewski został prezesem. Fundacja Rozwoju Żeglarstwa założyła następnie spółkę Interster, która korzystała z preferencyjnych, wielomiliardowych kredytów przydzielanych przez... Urząd Kultury Fizycznej i Sportu. Prezesem innej fundacji zakładającej BIG został eksminister i biznesmen Mieczysław Wilczek. Jednym z pierwszych nabywców akcji BIG był eksminister Jerzy Urban. Członkiem Rady Nadzorczej powstającego BIG-u został przyjaciel Kwaśniewskiego, dzisiejszy szef kancelarii Sejmu, mecenas Krzysztof Czeszejko-Sochacki. Był nim do 1991 r. Innym członkiem Rady Nadzorczej BIG-u był aktualny premier Marek Belka.
Około 12% akcji BIG-u objęła spółka Transakcja. Jej prezes Wiktor Pitus był nie tylko udziałowcem banku, ale i następnym członkiem Rady Nadzorczej BIG-u. Transakcję założyły: KC PZPR, ZSMP, Akademia Nauk Społecznych przy KC i RSW Prasa, Książka, Ruch. Po KC PZPR udziały w Transakcji przejęła potem SdRP. W radzie nadzorczej Transakcji zasiadał m.in.: były minister w kancelarii prezydenta i europarlamentarzysta Marek Siwiec oraz Leszek Miller.
Po przekształceniu Transakcji w spółkę akcyjną do jej Rady Nadzorczej dołączyli: dzisiejszy szef MON Jerzy Szmajdziński, skarbnik SdRP Wiesław Huszcza i Piotr Szynalski. Transakcja była współudziałowcem wielu firm, których głównym udziałowcem była SdRP. Kiedy pojawiło się zagrożenie, że majątek po byłej PZPR przejmie skarb państwa, Transakcja sprzedała akcje BIG-u Universalowi Dariusza Przywieczerskiego.
W latach 1989-1990 BIG zawarł niezwykle ciekawe transakcje, m.in. przejął z FOZZ 160 mld zł, - tydzień później 100 mld z tej sumy BIG przelał do PeKaO SA, czym bezskutecznie interesowała się prokuratura. Państwowe firmy w założenie BIG-u włożyły dobrych kilka bilionów starych złotych, mimo że same często były w trudnej sytuacji. Kiedy w 1990 roku PZU inwestowało w akcje banku, miało bilion złotych strat. PZU powierzyło BIG 65 mld złotych jako lokatę, z której odsetki miały być dostępne dopiero po 10 latach.
Tymczasem BIG robił interesy z firmami uchodzącymi za sztandarowe spółki nomenklaturowe. Głośne kiedyś Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji "Polisa" SA (którego udziałowcami były m.in. Jolanta Kwaśniewska i Maria Oleksy) wydało na akcje BIG do 1994 roku blisko 100 miliardów złotych. Kiedy "Polisa" na początku 1995 roku przeżywała poważne kłopoty finansowe - uratował ją właśnie BIG. BIG finansował kampanie wyborcze SLD i kampanie wyborcze Aleksandra Kwaśniewskiego.
Dwa lata temu największa firma ubezpieczeniowa w Polsce - PZU przeszła w ręce konsorcjum złożonego z portugalskiej firmy Eureko i BIG Banku Gdańskiego (teraz Millenium). Nowy inwestor strategiczny PZU (czyli holding Eureko i BIG) w umowie kupna uroczyście zobowiązał się rozwijać PZU. Jednakowoż zaraz po tej transakcji dokonał z konta PZU wypłaty pokaźnej kwoty - 2 mld 71 mln złotych. Tę sumę przelano na konto funduszu inwestycyjnego Skarbiec Kasa II. Wysokość przelanej kwoty była tak duża, że wymagana była zgoda państwowego urzędu nadzoru ubezpieczeniowego. Stanowiła ona 75% środków tego funduszu (już po dokonaniu przelewu). Zaraz potem fundusz inwestycyjny Skarbiec Kasa II ulokował na koncie w BIG Banku Gdańskim jeden miliard złotych, co odpowiadało dokładnie kwocie, jaka BIG wyłożył na zakup 10% udziałów PZU.


TO jest lewica . Dzień po przegranych wyborach uznali że jak w jeden sposób nie da rady kasy wyrwać to w drugi się da ...

Komisja i komisarze ludowi

A wspomniana powyżej znajomość ze SchrĂśderem przydała się Kulczykowi i później, przy restrukturyzacji sektora elektroenergetycznego. Jan Piński i Krzysztof Trębski pisali we "Wprost", (nr 1035 z 29 września 2002 r.) w tekście Trzy rodziny, które współrządzą polską gospodarką cyt.: W marcu 2000 r. wszyscy zachodzili w głowę, jakim cudem jego [Kulczyka - przyp. aut.] holding znalazł się obok państwowych Polskich Sieci Elektroenergetycznych i niemieckiego koncernu PreussenElektra w utworzonej spółce Polenergia, która importuje prąd z Rosji i wraz z polskim wysyła go do Niemiec (projekt określano mianem kontraktu stulecia). I to mając 33 proc. udziałów! [W Polenergii. Kulczyk Holding SA ma 67 proc. a PSE-ELECTRA SA - 33 proc. Polenergia została utworzona w ramach restrukturyzacji i tworzenia struktury holdingowej Polskich Sieci Elektroenergetycznych SA, jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Przekształcenia formy prawnej spółki z PSE-ELECTRA Sp. z o. o. na PSE-ELECTRA SA, dokonano 19 listopada 2002 roku. PSE-ELECTRA SA powstała na podstawie potencjału kadrowego, wiedzy i doświadczenia oraz infrastruktury logistycznej Obszaru Zarządzania Obrotem Energią Elektryczną PSE SA - przyp. aut.]. Przypomniano sobie, że Gerharda SchrĂśdera Kulczyk poznał jeszcze w 1992 r., gdy podpisywał kontrakt na dostawę 3 tys. volkswagenów dla policji i UOP. Wówczas był on członkiem rady nadzorczej niemieckiego potentata motoryzacyjnego, ale osiem lat później już kanclerzem Niemiec. Ludzie z otoczenia kanclerza nie zapomnieli o Kulczyku. Zagraniczne koncerny, widząc skuteczność biznesmena, zaczęły zabiegać o jego udział w wielkich prywatyzacjach. France Telecom w pojedynkę przegrał walkę o TP SA, ale gdy zaprosił do współpracy Kulczyka i z 35 proc. wystawionych na sprzedaż akcji odstąpił mu 10 proc., warta 18 mld zł transakcja doszła do skutku. Francuzi zapłacili jednak za jedną akcję polskiego Telekomu nie 20 zł, jak chcieli, lecz 38 zł.
Sprawa Polenergii stała się porażką Kulczyka. Uczestniczyć w tym przedsięwzięciu miały: rosyjska firma energetyczna Rao-Jes, Polenergia, niemiecka firma Preussen Elektra i Kulczyk Holding. Tak naprawdę oznaczało to zmonopolizowanie rynku eksportu energii elektrycznej. Do pomysłu utworzenia konsorcjum entuzjastycznie odnosił się Janusz Steinhoff, wicepremier w rządzie Jerzego Buzka, jednak akcja nie wypaliła. Joanna Solska i Adam Grzeszak w "Polityce" (17/2003) pisali: (...) jak twierdzi Siergiej Stankiewicz, ówczesny doradca premiera Rosji Anatolija Czubajsa, powodem [niepowodzenia - przyp. aut.] było nierównoprawne traktowanie rosyjskiego partnera, którego nie dopuszczono do zysków ze sprzedaży energii. Potem jeszcze partner niemiecki, wchłonięty przez koncern E.ON., wycofał się z interesu i tak skończyły się sny o wielkimi elektrycznym biznesie.
To była porażka numer jeden. Drugą jest sprawa prywatyzacji Grupy G-8. Zaczęło się od tego, że - według nieoficjalnych informacji - ówczesny minister skarbu Wiesław Kaczmarek (SLD) pomimo nacisków premiera Millera i Kulczyka podczas rozmowy w sześcioro oczu nie chciał podpisać umowy prywatyzacyjnej ośmiu zakładów energetycznych z północnej Polski. Tłumaczył się potem, że nie mógł tego zrobić, bo El-Dystrybucja nie zdołała udowodnić, że była w stanie zapłacić proponowaną cenę. Sam przetarg unieważniono po skandalu, gdy okazało się, że Kulczyk prowadził tajne negocjacje z konkurentem, którym był niemiecki koncernem EON, po to, by nie windować zanadto ceny.
TP SA w sieci
To, czego nie udało się zrealizować w elektroenergetyce, udało się Kulczykowi na rynku telekomunikacji ("trzecia noga" holdingu), gdzie do dziś pozostaje praktycznie monopolistą. Kontroluje bowiem największego polskiego operatora telekomunikacyjnego - TP SA. Pozycję monopolisty zagwarantowało mu Porozumienie Regulacyjne, dołączone do umowy prywatyzacyjnej z 25 lipca 2000 r., w którym minister łączności Tomasz Szyszko zobowiązał się, że państwo polskie nie będzie się spieszyło z demonopolizacją rynku telekomunikacyjnego. Umożliwiło to Telekomunikacji blokowanie wchodzenia na rynek operatorów międzystrefowych, a także odsunięcie w czasie operacji liberalizacji rynku połączeń międzynarodowych.
Umowę prywatyzacyjną podpisano, gdy Polską rządziła koalicja AWS-UW. Kulczyk Holding SA/France Telecom za łączną kwotę 18,62 mld złotych (równowartość ponad 4 mld dolarów) objęło 12 października 2000 roku 35 proc. akcji TP SA, France Telecom- 25 proc. akcji i Tele-Invest SA (spółka zależna od Kulczyk Holding SA)- 10 proc. Zgodnie z umową prywatyzacyjną w 2001 r. konsorcjum Kulczyk Holding SA/France Telecom nabyło od skarbu państwa kolejne 12,5 proc. akcji Telekomunikacji Polskiej SA 12 października 2000 r. do Rady Nadzorczej TP SA weszło 5 przedstawicieli konsorcjum, w tym dwóch przedstawicieli Kulczyk Holding SA - Jan Kulczyk, który objął stanowisko przewodniczącego Rady i Jan Waga jako jej członek [dane za stroną internetową Kulczyk Holding SA].
Na samej transakcji zarobił skarb państwa, ale stracili klienci, którzy de facto zapłacili i płacą za to, że rząd chciał zarobić na finansowanie wydatków budżetowych.
Dom z Wartą
"Czwartą nogą" - holdingu stał się sektor bankowy i towarzystwa ubezpieczeniowe, w tym: Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta SA (tu Kulczyk ma 15 proc. udziałów, wcześniej miał pakiet większościowy, którego część odsprzedał belgijskiemu Kredit Bankowi, według nieoficjalnych informacji uzyskane pieniądze mają pójść na ekspansję na rynku naftowym), które z kolei jest właścicielem m.in. 90 proc. Towarzystwa Ubezpieczeń Na Życie Warta-Vita SA.
No i oczywiście jest Wielkopolski Bank Kredytowy SA, a także Powszechne Towarzystwo Emerytalne DOM SA, które zostało utworzone wspólnie przez TUiR WARTA SA oraz Citibank (Polska) SA. W wyniku fuzji Citibank (Polska) SA i Banku Handlowego w Warszawie SA ten pierwszy sprzedał swoje akcje w PTE DOM SA. Z dniem 9 października 2000 r. stały się one własnością Kulczyk Holding SA.
Znajomi, którzy się nie znali...
A propos Warty - po odwołaniu Czyżewskiego kandydatem Leszka Millera na nowego ministra skarbu był Przemysław Morysiak. Kandydatura ta została zablokowana przez nowego szefa KP SLD Krzysztofa Janika, oficjalnie ze względu na nieuzgodnienie decyzji z klubem Sojuszu. Morysiak był człowiekiem Kulczyka. W latach 1995-1996 był dyrektorem departamentu marketingu i reklamy w Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych Korona SA. W 1998 r. został dyrektorem Departamentu Nadzoru Systemu Bankowego i Instytucji Finansowych, czyli kontrolerem Warty. Ponadto, jak informował dziennik "Życie", Morysiak pomógł już raz Kulczykowi, pozytywnie opiniując przejęcie przez niego łódzkiego Banku Przemysłowego.
"Piąta noga" - to spółka Autostrada Wielkopolska, która otrzymała koncesję na budowę pierwszego odcinka autostrady A-2. O sprawie podzielenia się "autostradowym tortem" z Kulczykiem pisaliśmy obszernie na łamach "Naszej Polski".
Piłka w grze, czyli - tanie grunty w Poznaniu
Latem 2003 r. jak to zresztą "Nasza Polska" obszernie opisywała, w Poznaniu wyszedł na jaw skandal związany z nabyciem przez Kulczyka i jego żonę atrakcyjnej działki w centrum stolicy Wielkopolski. Miasto sprzedało w grudniu 2002 r. 1,5 ha gruntu za 6 milionów złotych, czyli po 415 zł za metr kwadratowy. Nie było przetargu, gdyż prezydent miasta Ryszard Grobelny (Platforma Obywatelska) zastrzegał, że ziemię włączy się do leżący obok parku. W rezultacie Kulczykowie jako jedyni (firma Fortis należy do Grażyny Kulczyk) razem z miastem zamówili ekspertyzę, w której określono ten teren jako pole inwestycyjne. Zamiarem małżeństwa jest postawienie tam wielokondygnacyjnego budynku ze sklepami, biurami i parkingami. Sprawę badają radni poznańscy.
A Kulczyk nadal rozdaje karty...
Imperium Kulczyków
Telekomunikacja Polska SA, PKN Orlen, Euro Agro Centrum SA, Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta SA, PTE Dom SA, Skoda Auto Polska SA, Autostrada Wielkopolska SA,
Autostrada Eksploatacja SA, Polenergia, Energia SA, Kompania Piwowarska SA, Mobitel sp. z o.o.
(za tygodnikiem "Wprost")
Krótka historia prywatyzacji G-8
- Marzec 2001 r. - doradca prywatyzacyjny ogłasza listę sześciu podmiotów rekomendowanych do procesu prywatyzacji. W październiku 2001 r. wyłączność na negocjacje otrzymuje El-Dystrybucja, kontrolowana przez Jana Kulczyka.
- Marzec 2002 r. - Ministerstwo Skarbu Państwa podejmuje decyzję o równoległych negocjacjach z El-Dystrybucją i EON.
- Lipiec, sierpień 2002 r. - finalizacja rozmów z El-Dystrybucją, ale oferent nie podpisał finalnego dokumentu. Według posła Dorna: (...) El-Dystrybucja, a mówiąc po ludzku: pan Kulczyk miał, co chciał ze strony skarbu państwa, ale nie miał pieniędzy bądź z jakichś innych powodów tej umowy nie podpisał.
- Wrzesień 2002 r. - próba powrotu do rozmów ze wszystkimi z tej krótkiej listy, która pojawiła się na początku.
- Grudzień 2003 r. - El-Dystrybucja powtarza ofertę i nadal po stronie spółki pana Kulczyka brak wymaganych gwarancji.